Kilka dni temu pojawił się mój pierwszy, prawdziwy czytelnik! Świadomość, że ktoś nie tylko tu zerknął, ale naprawdę zaczął zagłębiać się w moją historię, wywołuje we mnie niesamowite emocje i takie ogromne, wewnętrzne ciepło.
Dobrze wiem, że mojej książce jeszcze daleko do ideału. Nie miałem beta readerów i mogłem polegać tylko na sobie, więc błędy są niestety nieuniknione. Ale samo pisanie i tworzenie tego świata sprawiało mi radość, którą teraz odczuwam jeszcze mocniej dzięki tej osobie.
Dlatego dziękuję temu pierwszemu czytelnikowi i każdemu, kto w przyszłości zdecyduje się przeczytać moją książkę. Ogromnie mnie to buduje i wzmacnia. Mam tylko ogromną nadzieję, że po przeczytaniu całości nie poczujecie, że zmarnowaliście z nią swój czas. <3