Zabowy

"Flove" zniknęło jeszcze szybciej niż myślałem. Nawet nie musiałem czekać do piątku, aby to zrobić.
          	Boli mnie to, bo naprawdę chciałem wrzucić gdzieś tę historię, którą jarałem się przez ponad miesiąc, ale niestety inaczej nie dam rady.
          	
          	Przez większość kwietnia i cały maj odłożyłem pisanie na rzecz czytania, bo to sprawiało mi więcej przyjemności. Zamiast tworzyć kolejną historię i ją wrzucać, wolałem stać się czytelnikiem. Nie zmuszałem się do niczego, a jeśli nie umawiałem się z kimś bezpośrednio na CzC, to nie oczekiwałem nawet czytania u siebie - często nawet odradzałem. Wystarczyły mi odpowiedzi na moje komentarze, a jeśli ktoś zaglądał do mnie, to uznawałem, że robi to, bo podoba mu się to, co piszę.
          	
          	Ostatnio w trakcie czytania ktoś do mnie napisał, że po cholerę czytam na siłę — coś, czego nie robiłem. Próby wytłumaczenia też były bezsensowne, bo ten ktoś po prostu uznał, że tak jest i tyle. Trudno.
          	
          	Początkowo chciałem to olać, ale po czasie narodziły się u mnie myśli typu:
          	- "Co jeśli inne osoby są zirytowane moimi komentarzami, ale wytrzymują dla statystyk?"
          	- "A co jeśli wszyscy u mnie czytają tylko dlatego, że ja robię to samo? Albo jeszcze gorzej — tylko chcą się zareklamować, a sami się zmuszają?"
          	- "Czy w takim razie są ludzie, którzy na powiadomienie o nowym rozdziale myślą sobie: "O Boże, znowu on", ale czytają, bo tak "wypada", a mi nie sposób tego wiedzieć?"
          	- "Dlaczego osoby, które, nie będąc autorami, przeczytały u mnie Chowańca, i zostawiły najwyżej kilka komentarzy, wytykają mi więcej błędów?"
          	
          	Oddzielałem czytanie od bycia autorem, ale może tak się nie da.
          	Może gówniana decyzja z mojej strony, ale aby spróbować zatrzymać te myśli rezygnuję ze wstawiania tu swoich dzieł.
          	W tym tygodniu wstrzymam się też z komentowaniem, bo teraz nie potrafię wymusić od siebie teraz nawet grama pozytywnej energii.
          	
          	Na koniec dodam:
          	Jeżeli komuś się nie podoba to, jak komentuję — niech po prostu napisze lub mnie zablokuje.
          	
          	Do zobaczenia w komentarzach (oby).

Entiri

@ZabowyTo dołożę też coś od siebie.
          	  Owszem, Chowańca zacząłem czytać dlatego, że skomentowałeś u mnie i pomyślałem, że wypada... Problem w tym, że historia mnie wciągnęła i od czwartego rozdziału czytałem już dlatego, że chciałem.
          	  
          	  Dodatkowo bardzo podobały mi się nasze wspólne interakcje i przerzucanie się komentarzami. To było bardzo orzeźwiające.
          	  
          	  Na twoim miejscu starałbym się raczej nie przejmować tym, co mogą sobie pomyśleć inni. Wbrew pozorom ludzie potrafią być bardzo bezpośredni. Jeżeli coś ich denerwuje, to zazwyczaj o tym mówią.
          	  
          	  Ale to tylko opinia jednego idioty z internetu. ^^
          	  
          	  PS. „Idiota” od starogreckiego idiōtēs — to może zaskoczyć.
Reply

ZamaskowanyPisarz

@Zabowy Myślę, że już sama dyskusja pod tym postem pokazuje jak cenne są Twoje komentarze dla wielu z nas.
          	  Byłeś chyba jedną z pierwszych osób, która wytknęła mi, że moje pierworodne dzieło to mocny slowburn. Czy było mi smutno? Tak - zasztyletowałem też kilka przypadkowych ludzi aby dojść do siebie. Ale potem pomyślałem - "ej, ten typ chyba ma rację" i postanowiłem zmienić w swoim pisaniu kilka rzeczy. Między innymi gatunek i długość rozdziałów. Nie chcę aby to zabrzmiało patetycznie, ale prawda jest taka, że gdyby nie Ty, nie urodziła by się powieść "Siedem niewidzialnych serc".
          	  (Teraz będziesz musiał żyć z tą świadomością - sorry xD)
          	  
          	  Flove zacząłem bo wydało mi się lżejsze niż Chowaniec. I całkiem przyjemnie się czytało te pierwsze porcje historii. Planowałem być wreszcie z czymś twoim na bieżąco. Ale ostatnio mam pecha i ludzie usuwają to co czytam.
          	  
          	  Generalnie przemyśl sobie wszystko na spokojnie, bo w końcu Ty tu rządzisz. 
          	  
          	  Sam wiem, że czasem złe słowo na tym portalu potrafi skutecznie odebrać chęć do dalszego tworzenia.
          	  
          	  Ale obawiam się, że znikając, nie komentując i nie publikując złamiesz nam wszystkim serca. 
          	  
          	  A tą osobę, która niesłusznie Cię oceniła, być może swoim wycofaniem utwierdzisz w przekonaniu, że miała rację. 
          	  
          	  Nie wiem co będzie gorsze.
          	  
          	  Trzymaj się i wróć do nas.
Reply

RavenBellAuthor

@Zabowy kurczę, pamiętam Cię jeszcze z początku publikowania mojej pierwszej historii. Dziwnie patrzeć, jak znika coś, co przez tyle czasu było częścią wattpada i z czym wielu ludzi Cię kojarzyło. A resztą bym się nie przejmowała. Jeśli lubisz czytać i komentować, to rób swoje. Jedna opinia nie przekreśla tego, jak odbiera Cię większość ludzi.
Reply

Zabowy

"Flove" zniknęło jeszcze szybciej niż myślałem. Nawet nie musiałem czekać do piątku, aby to zrobić.
          Boli mnie to, bo naprawdę chciałem wrzucić gdzieś tę historię, którą jarałem się przez ponad miesiąc, ale niestety inaczej nie dam rady.
          
          Przez większość kwietnia i cały maj odłożyłem pisanie na rzecz czytania, bo to sprawiało mi więcej przyjemności. Zamiast tworzyć kolejną historię i ją wrzucać, wolałem stać się czytelnikiem. Nie zmuszałem się do niczego, a jeśli nie umawiałem się z kimś bezpośrednio na CzC, to nie oczekiwałem nawet czytania u siebie - często nawet odradzałem. Wystarczyły mi odpowiedzi na moje komentarze, a jeśli ktoś zaglądał do mnie, to uznawałem, że robi to, bo podoba mu się to, co piszę.
          
          Ostatnio w trakcie czytania ktoś do mnie napisał, że po cholerę czytam na siłę — coś, czego nie robiłem. Próby wytłumaczenia też były bezsensowne, bo ten ktoś po prostu uznał, że tak jest i tyle. Trudno.
          
          Początkowo chciałem to olać, ale po czasie narodziły się u mnie myśli typu:
          - "Co jeśli inne osoby są zirytowane moimi komentarzami, ale wytrzymują dla statystyk?"
          - "A co jeśli wszyscy u mnie czytają tylko dlatego, że ja robię to samo? Albo jeszcze gorzej — tylko chcą się zareklamować, a sami się zmuszają?"
          - "Czy w takim razie są ludzie, którzy na powiadomienie o nowym rozdziale myślą sobie: "O Boże, znowu on", ale czytają, bo tak "wypada", a mi nie sposób tego wiedzieć?"
          - "Dlaczego osoby, które, nie będąc autorami, przeczytały u mnie Chowańca, i zostawiły najwyżej kilka komentarzy, wytykają mi więcej błędów?"
          
          Oddzielałem czytanie od bycia autorem, ale może tak się nie da.
          Może gówniana decyzja z mojej strony, ale aby spróbować zatrzymać te myśli rezygnuję ze wstawiania tu swoich dzieł.
          W tym tygodniu wstrzymam się też z komentowaniem, bo teraz nie potrafię wymusić od siebie teraz nawet grama pozytywnej energii.
          
          Na koniec dodam:
          Jeżeli komuś się nie podoba to, jak komentuję — niech po prostu napisze lub mnie zablokuje.
          
          Do zobaczenia w komentarzach (oby).

Entiri

@ZabowyTo dołożę też coś od siebie.
            Owszem, Chowańca zacząłem czytać dlatego, że skomentowałeś u mnie i pomyślałem, że wypada... Problem w tym, że historia mnie wciągnęła i od czwartego rozdziału czytałem już dlatego, że chciałem.
            
            Dodatkowo bardzo podobały mi się nasze wspólne interakcje i przerzucanie się komentarzami. To było bardzo orzeźwiające.
            
            Na twoim miejscu starałbym się raczej nie przejmować tym, co mogą sobie pomyśleć inni. Wbrew pozorom ludzie potrafią być bardzo bezpośredni. Jeżeli coś ich denerwuje, to zazwyczaj o tym mówią.
            
            Ale to tylko opinia jednego idioty z internetu. ^^
            
            PS. „Idiota” od starogreckiego idiōtēs — to może zaskoczyć.
Reply

ZamaskowanyPisarz

@Zabowy Myślę, że już sama dyskusja pod tym postem pokazuje jak cenne są Twoje komentarze dla wielu z nas.
            Byłeś chyba jedną z pierwszych osób, która wytknęła mi, że moje pierworodne dzieło to mocny slowburn. Czy było mi smutno? Tak - zasztyletowałem też kilka przypadkowych ludzi aby dojść do siebie. Ale potem pomyślałem - "ej, ten typ chyba ma rację" i postanowiłem zmienić w swoim pisaniu kilka rzeczy. Między innymi gatunek i długość rozdziałów. Nie chcę aby to zabrzmiało patetycznie, ale prawda jest taka, że gdyby nie Ty, nie urodziła by się powieść "Siedem niewidzialnych serc".
            (Teraz będziesz musiał żyć z tą świadomością - sorry xD)
            
            Flove zacząłem bo wydało mi się lżejsze niż Chowaniec. I całkiem przyjemnie się czytało te pierwsze porcje historii. Planowałem być wreszcie z czymś twoim na bieżąco. Ale ostatnio mam pecha i ludzie usuwają to co czytam.
            
            Generalnie przemyśl sobie wszystko na spokojnie, bo w końcu Ty tu rządzisz. 
            
            Sam wiem, że czasem złe słowo na tym portalu potrafi skutecznie odebrać chęć do dalszego tworzenia.
            
            Ale obawiam się, że znikając, nie komentując i nie publikując złamiesz nam wszystkim serca. 
            
            A tą osobę, która niesłusznie Cię oceniła, być może swoim wycofaniem utwierdzisz w przekonaniu, że miała rację. 
            
            Nie wiem co będzie gorsze.
            
            Trzymaj się i wróć do nas.
Reply

RavenBellAuthor

@Zabowy kurczę, pamiętam Cię jeszcze z początku publikowania mojej pierwszej historii. Dziwnie patrzeć, jak znika coś, co przez tyle czasu było częścią wattpada i z czym wielu ludzi Cię kojarzyło. A resztą bym się nie przejmowała. Jeśli lubisz czytać i komentować, to rób swoje. Jedna opinia nie przekreśla tego, jak odbiera Cię większość ludzi.
Reply

Zabowy

Jak możecie zauważyć — z mojego profilu zniknął "Chowaniec"
          "Flove" póki co zostanie, ale zastanowię się na dniach, czy tego też nie ukryć. Raczej sporo będzie zależeć od tego, czy w ogóle zachce mi się edytować drugi rozdział.
          
          Przy okazji powiem, że "Chowaniec" zniknął nie dlatego, bo powieść przestała mi się podobać (co też jest prawdą), ale z zupełnie innego powodu, o którym nie chce mi się pisać.
          
          Nie będę też zaczynał lektury niczego nowego na Wattpadzie, zapewne do odwołania.

KamilG

@Zabowy kurde ale panie jakj syf? Miales imponujace wyniki, a historia tez byla ciekawa... ale jakby rozumiem, autor czasem sam siebie sabotuje plus pewnie zycie prywatne mialo na to wplyw :/  coz mam nadzieje ze u ciebie wszystko okej, a jak kiedys upoblikujesz na nowo to wtedy dokoncze :D
Reply

veririn

@Zabowy  wiadomo, nic na siłę. Ważne, żebyś Ty czuł się komfortowo ^^ 
Reply

Zabowy

@veririn  Wszystko git :]
            Szkoda, że raczej odpuszczę publikację Flove, bo chciałbym poczytać komentarze od ludzi, ale bywa.
Reply

Zabowy

Dawno nie miałem okazji tutaj niczego ogłosić...
          Ale właśnie wleciał pierwszy rozdział Flove ⸜(。˃ ᵕ ˂ )⸝
          
          Zapraszam bardzo serdecznie :3
          https://www.wattpad.com/story/410407237-flove

Mr_Kossta

@ Zabowy  tia, sam muszę skończyć Harmonię 
Reply

Zabowy

@EterycznySzept Długo by się rozpisywać, więc po prostu powiem, że gdybym pisał to dzisiaj, historia skończyłaby się w 40 rozdziałów, a nie 60 i drugi tom byłby zbędny xd
Reply

Zabowy

Niespodzianka!
          Właśnie pojawił się wstęp + prolog do mojej nowej historii - "Flove". Pierwszy rozdział wlatuje piątego czerwca.
          
          Nawet korci mnie zacząć wrzucać wcześniej (bo mam 3 rozdziały póki co), ale niestety ostatnio mój cykl dnia został naruszony przez praktyki... Normalnie czytałem/pisałem/edytowałem od 23 do 5, ale teraz to ja musze o 5 wstawać, żeby na pociąg zdążyć (╥ ᴗ ╥)
          Dlatego będę publikował na spokojnie od czerwca, abym miał czas na normalną edycję i nie robił czegoś na ostatnią chwilę.
          
          A póki co zapraszam serdecznie do sprawdzenia nowego dzieła (˶ᵔ ᵕ ᵔ˶)
          https://www.wattpad.com/story/410407237-flove-zapowied%C5%BA-%E2%94%80-start-05-06

V3rtenn

@Zabowy jak to nie jest chowaniec
Reply

Zabowy

Nic dodać, nic ująć - zapraszam na ostatni rozdział i epilog Chowańca.
          
          https://www.wattpad.com/story/406768038-chowaniec

Lukiesso

@ Zabowy  matula noga, to dopiero początek:-) ❤️
Reply

Zabowy

@Aga_Mirabelka Z niecierpliwością będę wyczekiwał wizyty (˶˃ ᵕ ˂˶)
            I będzie powód do nabijania się z niej, więc liczę, że wykorzystasz okazję XD
Reply

Zabowy

@VelvetAndFangs Dzięki❤️
            Pośpiechu nie ma, bo szanse na drugą część przed grudniem są pewnie małe xd
Reply

Zabowy

Dzisiaj o 18:30 wpadną trzy części Chowańca:
          Rozdział 57
          Epilog
          Posłowie
          
          Wcześniej zapowiadałem, że ostatni rozdział (oryginalnie 58) wpadnie w poniedziałek, ale po dłuższym namyśle wyciąłem po jednej scenie Finna oraz Laury, aby później umieścić je na początku drugiego tomu, gdzie, moim zdaniem, lepiej będą pasować. Po tym zabiegu zostało akurat materiału na jeden rozdział, więc uznałem, że nie ma sensu tego rozdzielać. Zwłaszcza, że epilog też jest krótki, więc tylko go wstawiać, to trochę mało by było.
          Także no... do zobaczenia tam (i w ogłoszeniu o 18:30) ( ^‿^ )ノ゙

723Mike

@Zabowy i przez takie myślenie wiele ciekawych pozycji nigdy nie przechodzi na papier. 
            Jak sobie wszystko rozpiszesz co trzeba zrobić, okaże się że nie jest to takie straszne. Zrób to małymi krokami. I działaj. Skończyłeś pisać książkę, to więcej niż 90% piszących ;) Teraz zrób ostateczny krok :)
Reply

Valdrin_Runeborn

O kurczaki to trzeba szybko nadrabiać:0
Reply

Zabowy

@723Mike Dzięki za te słowa, naprawdę motywują❤️
            Chowańca nie obecnie mam w planach wysyłać do wydawnictw, ani wydawać jako ebooka. Może kiedyś, ale musiałbym poprawić wieleee rzeczy (wyciąć parę rzeczy, inne dopisać, oczywiście błędy wszystkie ogarnąć), a to zajęłoby pewnie setki godzin.
Reply