Zosia_autorka

Jutro nowy rozdział TSH! Pamiętajcie, że ma nową okładkę, więc się nie zdziwcie jak coś nowego wam wyskoczy Oczywiście przychodzę z małym spoilerkiem... Po pierwsze pojawi się Shane (SZOK I NIEDOWIERZENIE!), a po drugie...
          
          "Jednak w środku mnie wiedziałam dokładnie czemu tak, źle mi szło. Bez przerwy miałam z tyłu głowy, że po studiu kręci się Shane. Nie wiedziałam czy panikować, że mogę na niego wpaść czy się śmiać z absurdalności mojego życia. Przecież jaka jest szansa, że pieprzony Shane Bailey postanowi nagrać swoją biografię w wieku dwudziestu lat? Zerowa! Tylko mi to mogło się przydarzyć!"
          
          To co? Widzimy się jutro? Rozdział zwyczajowo w okolicach wieczoru

Zosia_autorka

Hejka!
          Jutro widzimy się w nowym rozdziale melodii i o zgrozo... kończą mi się rozdziały... To chyba sygnał, że trzeba ją dalej pisać co nie? 
          A tutaj mam dla was fragment jutrzejszego rozdziału:
          "- Jest taka jedna dziewczyna w szkole i jest... inna – stwierdził po chwili wahania czy w ogóle chce mi coś mówić.
          
          - W jakim sensie „inna"?
          
          - No... Nie klei się do mnie jak inne dziewczyny i wydaje się mną w ogóle nie zainteresowana... W sensie gadamy czasami i widać, że słucha, ale... Nie proponuje żadnych wyjść ani nic z tych rzeczy. Widzę jak czasami na mnie zerka, a potem się uśmiecha jak zobaczy, że też na nią patrzę i ucieka wzrokiem... Jak wcześniej tak się działo to dziewczyny chciały gdzieś razem wyjść i nie wiadomo co jeszcze... Sol tak nie robi – opowiedział brat."
          
          Co myślimy? 
          Do jutra

Zosia_autorka

@Kajanapi jak zwykle wieczorem☺️ Postaram się aby to było między 19 a 20 ale nie obiecuje
Odpowiedz

Kajanapi

@ Zosia_autorka  nie mogę się doczekać 
Odpowiedz

Zosia_autorka

Hejka!
          Wiem... Jest późno, ale... Jutro jest nowy rozdział TSH i chciałam wam dać mały spoiler jak zwykle...
          "- Gdzie byłaś? - spytał.
          
          - Byłam spotkać się z Chasem... - odparłam cicho. Biłam się jednocześnie z myślami.
          
          - Znowu z nim? Kiedy to zrozumiesz, że liceum to nie czas na chłopków i przyjaciółki, a czas na naukę i staranie się o studia? Co się dzieje z tą młodzieżą.
          
          Ojciec dalej coś tam gadał, a ja nie mogłam już tego słuchać. Co chwilę mu coś nie pasowało i niby się do tego przyzwyczaiłam, ale nie miałam już na to siły. Nie dzisiaj."
          Chcę wam też powiedzieć, że wchodzimy w obszar który pisalo mi się najgorzej...
          Do jutra