Dziś mija rok odkąd zaczęłam pisać All things I would do for you, wciąż nie mogę w to uwierzyć i cieszę się że tak dużo osiągnęłam przez ten czas. Jestem zła na siebie, że rozdziały do drugiej części serii flower są tak rzadkie, ale liceum i mój stan zdrowia daje mi w kość, mam nadzieję, że to zrozumiecie i że bliżej wakacji będę tu częściej aktywna, jeszcze raz wam wszystkim bardzo dziękuję, nie osiągnęłabym tego wszystkiego bez was