_LawYer_

Where's my goddamn electric car, Bruce?

_LawYer_

@satner-
          	  
          	  Well, that escalated quickly.
Reply

satner-

@_LawYer_ 
          	  got me. cytując pełnego przerażenia klasyka mojej własnej matki, "dlaczego jesteś taka biała???".
Reply

_LawYer_

@satner-
          	  
          	  Rasizm od najmłodszych lat.
Reply

_LawYer_

Where's my goddamn electric car, Bruce?

_LawYer_

@satner-
            
            Well, that escalated quickly.
Reply

satner-

@_LawYer_ 
            got me. cytując pełnego przerażenia klasyka mojej własnej matki, "dlaczego jesteś taka biała???".
Reply

_LawYer_

@satner-
            
            Rasizm od najmłodszych lat.
Reply

_LawYer_

Efekt placebo to najprawdziwszy lifesaver ludzkości.

satner-

@_LawYer_  
            czyli jednym słowem kariery prawniczo-medyczne otwarte, acz tylko jedna z przymrużeniem oka.
Reply

_LawYer_

@satner-
            
            Kuszenie oraz zwodzenie to jedna z moich głównych, podstawowych funkcji, tak swoją drogą i gwoli ścisłości.
Reply

satner-

@_LawYer_  
            nie kuś, nie kuś.
Reply

_LawYer_

Take a shot/drink/sip za każdym razem, gdy jakakolwiek postać w „Gotham” dopuści się aktu zdrady, manipulacji, oszustwa or metaforycznie (bądź też równie dobrze dosłownie, bo takie przypadki także się zdarzały) wbije komuś innemu nóż w plecy, a staniecie się zaawansowanymi, doświadczonymi alkoholikami jeszcze przed końcówką pierwszego sezonu.

ghoulettka

zdjęcie psa to by był komplement
Reply

_LawYer_

@ghoulettka
            
            This time to był komplement.
Reply

_LawYer_

Już nieważne UwU

_LawYer_

@glovvssy_ik
            
            Raczej absolutnie nikogo nie powinien jakkolwiek dziwić takowy stan rzeczy.
Reply

_LawYer_

Zróbcie spam pod tym ogłoszeniem. Come on, pokażcie, na co was stać.

_LawYer_

@KlubUmarlychPoet0w
            
            Spodziewać się czegoś konkretnego?
Reply

_LawYer_

@omeczka
            
            Nie urodziłem się przecież wczoraj/w ostatnim czasie i już trochę żyję na tym zaiste okrutnym, niesprawiedliwym and bezwzględnym świecie, zatem wręcz perfekcyjnie oraz znakomicie/wyśmienicie wiem/pojmuję, że różnorakie „akcje” zdarzają się w najmniej oczekiwanym tudzież spodziewanym momencie. Oczywiście absolutnie nikt nie musi być fanem/wielbicielem/entuzjastą/pasjonatem/miłośnikiem tego typu rodzaju/gatunku humoru/żartów/komedii and that's totally fine, więc w pełni cię dogłębnie rozumiem bez jakichkolwiek komplikacji. W szczególności, gdy stosunkowo często doświadcza się go na porządku dziennym wbrew swej własnej woli, zaś z racji swoistego przymusu; zero wtedy przyjemności. Btw. miłego lotu dla pana bociana (lub jakiegokolwiek innego przedstawiciela z gromady stałocieplnych zwierząt z podtypu kręgowców). Niech mu się dobrze taszczy ten jakże tajemniczy zeszyt z top secret zawartością.
Reply