_Martwa_dusza_
Szczerze jest mi w chuj wstyd, tyle razy ile planowałam wrócić do pisania a tego nie zrobiłam...
Moim planem na 2025 jest wrócić do pisania. Pisać minimum godzine dziennie, publikować raz na tydzień, wprowadzić poprawki w książkach i je dokończyć. Według mnie "z rąk do rąk" miała potencjał. Patrząc na cały zamysł fabuły i to jak się początkowo przyjęła. (Wątpię czy ktoś ją pamięta, jeśli jednak coś wam świta zachęcam żebyście przeczytali ja ponownie z nowymi poprawkami.)
Poza tym planuje tutaj zrobić mój mały pamiętnik, pisać to co mnie trapi i akurat boli. Wiem, że lepiej było by zapisać się do psychologa lub pisać wersje papierową, ale nie jestem do nich przekonana...
Może wole życie dla fabuły, może jestem głupia, może wniesie wam to coś do życia.