Czas na story time o ludziach/rzeczach które mnie wkurzają bo dawno nie było
Stoję sobie w autobusie, babeczka wysiada to idę na jej miejsce, i nagle jakiś roszczeniowy dzieciuch, bo inaczej tego nazwać nie można, biegnie jak na maratonie na to siedzenie i zajmuje specjalnie to drugie od okna, bo przez z kimś siedzieć nie może
No ale to bym jeszcze przeżyła jako że to dziecko, tylko że do autobusu wchodzą starsi ludzie a gówniarz zamiast ustąpić się gapi na mnie i śmieje
No kurwa