Matko jedyna, żyje i mam się dobrze xD Nie wiem kiedy będzie rozdział szczerze mówiąc.
Skończyłam szkołę średnią i mam pracę teraz. Będę pisać teraz w każdej wolnej chwili. Buziaki :*
Kochane kluseczki, wróciłam. Znowu po dość dużej nieobecności.. ;_; Strasznie was przepraszam.. Od jutra zabieram się za pisanie kolejnych części i mam nadzieję że już Was nie opuszczę na tak długo.. ;3 ;_;
Kochani!
Książka z Giyuu nie umarła hahah
Zaczęła się szkoła i praktycznie mam mniej czasu na pisanie rozdziałów niż w wakacje. W dodatku paskudnie się czuje po drugiej dawce Pfizer'a Xd
Myślę, że kolejny rozdział pojawi się już jutro, dzisiaj jestem zmęczona i idę spać za chwilkę. Bądźcie cierpliwi ♡
Dobre nocyyy ❤
OGŁOSZENIE PARAFIALNE
|
Zaszczepiłam się przeciw Covid-19.
(Upartość moich rodziców nie zna granic bo dla mnie szczepionki mogłyby nie istnieć)
|
Otóż rozdziały w ff o Giyuu nie będą się pojawiać tak często jak wcześniej ponieważ źle się czuję (skutki uboczne szczepionki) i nie mam siły pisać, kochani, nie wiem ile to potrwa ale bądźcie cierpliwi. Wena szczęśliwie się trzyma ;3 Gdy tylko wrócę do poprzedniego stanu zacznę pisać i publikować rozdziały jak kiedyś.
Dobrej nocy ♡
Dziękuję ci bardzo za obserwację ❤️
Witaj w gronie moich słoneczek i debili (XD) ❤️
Mogę wiedzieć czym zawdzięczam sobie ten follow? ❤️
Trzymaj się i miłego dnia/wieczoru! ❤️