Jak coś to żyję!!! Trochę się działo w moim życiu ostatnio, a matury i ogólne zmęczenie dołożyły swoją cegiełkę, więc nie bardzo miałam siłę na pisanie, ALE! Nowy rok, nowa ja, i ponieważ już jest dobrze, wracam do pisania.
(Jak tylko przebrnę przez 97 zadanych mi zadań z matmy na przerwę świąteczną... (zostało tylko 70!) (kto to wymyślił...)
Żartuję. Walić matmę, co z tego, że mam maturę z niej w maju XDDD. Muszę się wdrożyć znowu w pisanie, bo kocham to, a czuję, że ostatnio od tego bardzo odeszłam, czego strasznie mi brakuje