_anther_

Jak masakrycznie trudno jest wrócić do pisania, zwłaszcza po takiej przerwie... piszę i piszę, ale mam wrażenie, że z każdym zdaniem ten rozdział jest coraz gorszy :<<

_anther_

Jeszcze tylko trzy matury i ustne... *rzyg*

_anther_

@ AnaLittleAngel  i wielkie dzięki!!
Reply

_anther_

@ AnaLittleAngel  ja jestem humanem akurat. pisałam angielski rozszerzony, dzisiaj niemiecki rozszerzony a za tydzień polski rozszerzony będzie, więc tylko jeszcxe jedna matura pisemna i te nieszczęsne ustne bo mam dopiero pod koniec miesiąca... kto to układał, mój znajomy miał 8 maja...
            
            Oj, nie wiesz ile czekam na te wakacje. Jakoś koło marca zaczynasz czuć presję a jak nie poczujesz to nauczycielka matmy dowali ci tyle zadań że poczujesz XD. Męczący maraton, ale do przeżycia, jeśli się człowiek uczy w miarę systematycznie przez rok. I prawda, w razie czego można poprawić
            
            I miejmy nadzieję, że wasz rocznik nie będzie eksperymentalny jak nasz, bo u nas w tym roku cke postanowiło być śmieszne i pozmieniało schematy niektórych zadań (mnie dotknęło na matmie (a jestem absolutnym humanistą, niestety), cośtam napisałam, liczę na punkty cząstkowe, ale na biologii był pogrom podobno). Więc mój plan pójścia na te studia na które chciałam pewnie walnął w łeb przez tą matmę, więc dzięki cke (I tak miałam małe szanse ale dodatkowo mnie wkurzyli. Rozumiem zmieniać rozszerzenia, ale kto zmienia podstawy?????)
Reply

AnaLittleAngel

@_anther_ Współczuję strasznie; ja dopiero za trzy lata piszę. Jak Ci poszło? Jeszcze  ta nieszczęsna chemia jutro(jeśli też chemię piszesz, to życzę powodzenia z całego serduszka<3333). Już na szczęście koniec tego wszytskiego, teraz już będziesz miała wakację i spokój. A reszta jeszcze 2 miesiące w szkole się będzie męczyć. Najwyżej, jak będziesz chciała mieć jakiś wynik wyżej, to sobie poprawisz za rok. Będziesz mogła się skupić na pisaniu, znalezienu ciekawej pracy tymczasowej  i poduczeniu się. Ja tak zrobię, jeśli mi jakaś matura źle pójdzie<3
Reply

_anther_

Jak coś to żyję!!! Trochę się działo w moim życiu ostatnio, a matury i ogólne zmęczenie dołożyły swoją cegiełkę, więc nie bardzo miałam siłę na pisanie, ALE! Nowy rok, nowa ja, i ponieważ już jest dobrze, wracam do pisania. 
          
          (Jak tylko przebrnę przez 97 zadanych mi zadań z matmy na przerwę świąteczną... (zostało tylko 70!) (kto to wymyślił...)
          
          Żartuję. Walić matmę, co z tego, że mam maturę z niej w maju XDDD. Muszę się wdrożyć znowu w pisanie, bo kocham to, a czuję, że ostatnio od tego bardzo odeszłam, czego strasznie mi brakuje