jeśli kogoś to obchodzi to sorry, że nie było rozdziału w tym tygodniu (mam wrażenie, że jakoś dużo czasu minęło), miałam plan wstawiać co tydzień ale dużo się u mnie dzieję i trochę nie mam czasu i ogólnie to tak
Po zrewatchowaniu Bitwy Pięciu Armi w wersji rozszerzonej, przczytaniu dwóch rozdziałow Hobbita i nasłuchaniu się mojej klasy krzyczączej o yaoi podczas oglądania Władcy Pierścieni, doszłam do fundamentalnej konkluzji: spróbuję wrócić do pisania hobbit x fizyka.
Chcę żeby ktoś kto to czyta wiedział jak trudno mi się pisze nowy rozdział Hobbit x Fizyka. Jakby Dżizas skąd ja mam wiedzieć jak opisywać szczęśliwe związki??(nie mam doświadczenia na samych toksyków lecę z czego 75% mnie odrzuca, a te 25% za bardzo nalegałam na związek i się rozpadł po tygodniu jakoś, nie polecam)