Hejka!
Pamiętacie jak ostatnio się was pytałam, co sądzicie o tytule „Między nami cisza”?
Dziś chcę w końcu podzielić się z Wami tym co nastąpi po skończeniu „Ciszy między nami”. Dlatego zostawiam Wam krótki fragment, który mam nadzieję, że was zaciekawi. <3
_________________________
Przez chwilę stoję w miejscu, pozwalając, żeby tłum powoli zaczął się rozchodzić.
Unoszę wzrok i moje oczy natrafiają na jego spojrzenie. Nagle mam wrażenie, że cały gwar dookoła cichnie, mimo że ludzie wciąż rozmawiają, śmieją się i przechodzą między nami. Patrzymy na siebie o kilka sekund za długo, a ja sama nie wiem, dlaczego tak trudno jest mi odwrócić od niego wzrok.
Jego spojrzenie przesuwa się po mojej twarzy, a ja czuję delikatne ciepło rozchodzące się po karku. Nie robi nic szczególnego, a mimo to mam wrażenie, że między nami pojawia się coś niewidzialnego, czego nie potrafię zignorować.
Kąciki jego ust unoszą się lekko, a ja niemal odruchowo odpowiadam tym samym, posyłając mu delikatny uśmiech. Ten jeden gest wydaje się zupełnie naturalny, a mimo to moje serce zaczyna bić odrobinę szybciej.
Dopiero kiedy czuję czyjąś rękę obejmującą mnie w talii, szybko odwracam wzrok, próbując zignorować dziwne uczucie, które pozostaje gdzieś we mnie.
— Willow, kochanie. Chodźmy już.