Hej Wam!
Właśnie sobie przypomniałam, że dokładnie rok temu w Sylwestra wstawiłam ostatni rozdział Kostek (emoji wzruszonej buźki). To już tyle czasu, a wydaje się jak wczoraj.
Ten rok, jeśli chodzi o pisanie, nie był dla mnie najlepszy. Miałam naprawdę dużo planów, ale finalnie zrobiłam niewiele. Staram się jednak nie obwiniać, jako że to był naprawdę dobry rok jeśli chodzi o inne, że tak powiem, sektory życiowe. Zresztą, nie ma co oceniać "dobry, niedobry", rok po prostu był, dni minęły, żyjemy dalej. A na przyszłość staram już się nie narzucać sobie wygórowanych oczekiwań. Co będzie, to będzie.
Więc w rok 2026 wchodzę z My Blood i wierszami i mogę powiedzieć (to jedyna moja obietnica), że zawitają w nim ponownie Kostki.
Przede wszystkim chcę podziękować za ten rok Wam - nawet nie wiecie, jaka jestem wdzięczna, że czytacie moje wypociny i jak się cieszę, że mogę czytać Wasze. Każda gwiazdka i komentarz to dla mnie motywacja, by to ciągnąć. To miejsce, jeśli mogę w ogólę tę przestrzeń nazwać miejscem, jest dla mnie niezwykle ważne.
Życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku! Trzymajcie się, dajcie sobie odpocząć i wiedzcie, że WAS UWIELBIAM <33