_rose_lo

- Przed nim, masz jeszcze mnie.
          	
          	Skończyłam! Skończyłam poprawiać 24 rozdział! Przede mną ostatni etap. Przeczytać to jeszcze raz. Oczywiście jakieś małe spoilery jeszcze wpadną, nie wiem ile ich będzie, ale coś tu się pojawi. 
          	Nie chcę nic obiecywać, ale wydaje mi się, że ta część pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Gdyby coś się zmieniło, to będę informowała. 
          	Love you sun <3

_rose_lo

@ zmrokew  jestem nadal w trakcie ostatecznego sprawdzania. Trochę utknęłam przez nadmiar obowiązków, ale krok po kroku idę do przodu. Może w tym tygodniu wreszcie uda mi się opublikować <3
Responder

zmrokew

@_rose_lo I jak sytuacja? Kiedy mozemy sie spodziwac rozdzialu?
Responder

_rose_lo

- Przed nim, masz jeszcze mnie.
          
          Skończyłam! Skończyłam poprawiać 24 rozdział! Przede mną ostatni etap. Przeczytać to jeszcze raz. Oczywiście jakieś małe spoilery jeszcze wpadną, nie wiem ile ich będzie, ale coś tu się pojawi. 
          Nie chcę nic obiecywać, ale wydaje mi się, że ta część pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Gdyby coś się zmieniło, to będę informowała. 
          Love you sun <3

_rose_lo

@ zmrokew  jestem nadal w trakcie ostatecznego sprawdzania. Trochę utknęłam przez nadmiar obowiązków, ale krok po kroku idę do przodu. Może w tym tygodniu wreszcie uda mi się opublikować <3
Responder

zmrokew

@_rose_lo I jak sytuacja? Kiedy mozemy sie spodziwac rozdzialu?
Responder

_rose_lo

- Chcę byś zobaczyła we mnie jeden z punktów nieba, na które lubisz tak patrzeć.
          
          I kolejny mały fragmencik z "We are a team". To piękne, a zarazem trudne. Niektóre sekrety zostaną ujawnione.

_rose_lo

@ Fikcyjna_autorka_aaa  ja też. Ale już bliżej, niż dalej <3
Responder

Fikcyjna_autorka_aaa

@ _rose_lo  przez te wszystkie fragmenty nie mogę się wręcz doczekać nowego rozdziału
Responder

_rose_lo

"Odepchnęłam przyjaciela, aby go chronić, a oni i tak się o niego dopominali"
          
          To oczywiście "We are a team". Mały fragment, ale jakże bolesny... 

_rose_lo

@ Fikcyjna_autorka_aaa  tak, chodzi właśnie o niego <3
Responder

Fikcyjna_autorka_aaa

@ _rose_lo  czyżby chodziło o Nicole?
Responder

_rose_lo

"W przeszłości nie powinno się grzebać"
          
          To kolejny mały fragment, ale bardzo znaczący. Czy ktoś ma jakieś pomysły do czego to? 

_rose_lo

@ _gaba33_  oczywiście, że tak <3
Responder

_rose_lo

Postanowiłam co jakiś czas pisać w jakim miejscu jest 24 część książki WAAT. W moim przypadku poprawa rozdziałów podzielona jest na 4 etapy, dwa mam za sobą. I to tak naprawdę były te najłatwiejsze, przede mną jest najtrudniejszy ze wszystkich - poprawa treści. 
          Pomyślałam sobie, że może będę też wrzucać wam na tablicę małe smaczki, ale nie wiem... Co myślicie? Chcielibyście spoilery? 
          Do zobaczenia sun <3

zmrokew

@ _rose_lo  jasne że taak ;))
Responder

_rose_lo

Trzy lata temu napisałam prolog do WAAT - to skrót jak coś od "We are a team". Patrzę wstecz z nostalgią, patrzę wstecz, bo wiem co popchnęło mnie do stworzenia tej historii, bo wiem w jakim momencie życia tworzyłam te opowieść. Jednak, gdy pojawia się moment wspominania roku 2024, to czuję niewyobrażalny smutek. Bo jak wiecie, przerwałam wtedy publikację, gdyż moje życie diametralnie zmieniło swój bieg. Pamiętam, że rozdział 22 wleciał w grudniu, a kolejny pojawił się w czerwcu następnego roku i to był jedyny. Bo choć chciałam wtedy wrócić, nie mogłam tego zrobić w pełni. Nie dałam rady, chcieć a móc to dwie różne rzeczy. Być może moja decyzja w tamtym okresie nie była dla każdego łatwa, oczywista, ani zrozumiała. Tyle że... No właśnie, tyle że zrozumieć i pogodzić się z minionymi wydarzeniami nie jest wcale tak łatwo. I choć minął już ponad rok, ja nie zapomniałam. Po prostu to zaakceptowałam, musiałam. Czas dużo daje, ale by tak się stało trzeba otworzyć się na świat jeszcze raz. Ale gdy świat wystawia cię na próbę, gdy zabiera ci coś co staje się twoją nową drogą, nowym sensem, to gdzieś pośrodku tego chaosu musisz znaleźć balans, aby funkcjonować w nowo powstałej rzeczywistości. Tyle że to zajmuje. Nie sekundę, minutę, godzinę, dzień, tydzień, miesiąc, pół roku, czy rok. Czasami każdy nowy dzień jest początkiem czegoś nowego, jest początkiem nowej lekcji. Bo czasami jednego dnia jest lepiej, a drugiego gorzej. Czasami w danej chwili możesz czuć radość, by zaraz później poczuć smutek.
          Życie to ciągły proces. To ciągłe rozdrapywanie ran. To ciągłe wystawianie na próbę. 
          Ale trzeba pamiętać. Będzie lepiej. Nastąpi to z biegiem czasu. 
          PS. Jeśli chcecie lub potrzebujecie przeczytać na nowo historię pyskatych dzieciaków, by sobie ją przypomnieć, to jest ten czas. Gdyż blisko jestem zakończenia 24. Wiem, że już kiedyś o tym wspominałam, ale sens tego zrozumiecie już niedługo.
          Tymczasem... Do zobaczenia słoneczka <3