Sun, z nadmiaru emocji jakie wczoraj mi towarzyszyły zapomniałam dodać kilka ważnych informacji, dlatego wrzucam je dopiero teraz.
Tym akcentem kończymy z długimi rozdziałami. Oczywiście nie zamierzam pisać krótko, ale ostatnie części były bardzo rozbudowane z racji, że chciałam podgonić z materiałem. Ta książka ma w moim założeniu jeszcze trochę do opowiedzenia, a więc do jakiegokolwiek zakończenia jeszcze nieco jej brakuje.
Nie wiem czy zauważyliście, ale usunęłam przy tytule "We are a team" dopisek - wstrzymana publikacja. Wisiało to tam od roku i choć kilka miesięcy później wleciała aktualizacja, ja tego nie zmieniłam. Teraz już otwarcie mogę powiedzieć, że małymi kroczkami wracam do tego co kiedyś zaczęłam.
Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał co z kontem na tiktoku, to co do tego pojawi się osobne wyjaśnienie, bo jest co opowiadać...
Do zobaczenia <3