_volveryin

Witam serdecznie, żyję i mam się dobrze! 
          	Trochę minęło od ostatniego wpisu ale mniejsza.
          	Zaniedbałem w chuii pisanie wierszy, i kno. Nie bijcie >.<. 
          	Z braku weny jak i z lenistwa, którego mam od początku roku szkolnego. Pewnie czekacie na kolejne, ale cóż ja poradzę. Może za miesiąc się pojawi kiedy będę mieć więcej czasu i weny na to wszystko. Również chciałbym się wam pochwalić, że moje wiersze będą udostępnione w szkolnej gazetce szkolnej (małe poprawki wprowadzam u pani Profesor jak i zapewne na wattpadzie) 
          	Tyle z mojej strony, trzymajcie się ciepło (jest zimno na dworze, cśiii).

_volveryin

Witam serdecznie, żyję i mam się dobrze! 
          Trochę minęło od ostatniego wpisu ale mniejsza.
          Zaniedbałem w chuii pisanie wierszy, i kno. Nie bijcie >.<. 
          Z braku weny jak i z lenistwa, którego mam od początku roku szkolnego. Pewnie czekacie na kolejne, ale cóż ja poradzę. Może za miesiąc się pojawi kiedy będę mieć więcej czasu i weny na to wszystko. Również chciałbym się wam pochwalić, że moje wiersze będą udostępnione w szkolnej gazetce szkolnej (małe poprawki wprowadzam u pani Profesor jak i zapewne na wattpadzie) 
          Tyle z mojej strony, trzymajcie się ciepło (jest zimno na dworze, cśiii).

_volveryin

Wychodzenie ze znajomymi jest okej, szczególnie kiedy razem odwalicie jakąś akcje. Wtedy jest wesoło, nawet bardzo. Ja jestem typem człowieka, który nieważne w jakim miejscu, o której godzinie ZAWSZE musi odwalić jakiś przypał. Szedłem do domu ze spotkania z przyjaciółką. Zauważyłem ładnego, tak, ŁADNEGO chłopaka, który był w moim typie ale to mniejsza. Zamiast patrzeć na drogę to dosłownie zapatrzyłem się na niego i się potknąłem. Później podchodzi do mnie i się mnie pyta "Czy wszystko okej?" Ja dosłownie się zawiesiłem na chwilę i odpowiedziałem krótko: "Wszystko okej, dziękuję." 
          Co jeszcze przyniesie mi ten dzień? ;_;