Moi drodzy!
Nie jest mi to łatwo pisać, ale chyba czas przyznać przed sobą, że tworzenie "Gwiazdeczek" na obecną chwilę nieco mnie przerosło.
Praca nad tą książką znacząco różni się od pracy nad "Pamiętnikiem Ady". Gdy pisałam "Pamiętnik", było to w bardzo krótkim okresie mojego życia, kiedy mogłam poświęcić kilka miesięcy na codzienne pisanie i skupienie się na tym w stu procentach. Obecnie jednak znowu pracuję na pełen etat i jest to niestety główny powód, dla którego ukończenie długiego tekstu jest dla mnie niezwykle trudne.
Pisanie to dla mnie zupełnie inny proces, niż rysowanie. Rysować jestem w stanie prawie codziennie – nie jest to dla mnie aż tak wymagające intelektualnie. Mogę rysować słuchając muzyki, podcastów, czy filmików na YouTubie. Mogę rysować w domu, w kawiarni, lub w parku. Jednak pisanie, zwłaszcza długich tekstów, wymaga ode mnie ogromnego skupienia i zazwyczaj czekam na moment, kiedy po prostu będę odpowiednio wypoczęta i kiedy będę miała odpowiednio dużo czasu w ciągu dnia, tak, żeby nic mnie nie rozpraszało. Ten moment nadchodzi bardzo rzadko, dlatego przerwy w publikacjach rozdziałów były tak długie.
Jest mi przykro, ponieważ uwielbiam tę historię, a pisanie jej przyniosło mi wiele radości. Jestem bardzo zadowolona z barwnych ilustracji, które do niej wykonałam. Nie chodzi o to, że nie widzę w niej potencjału – być może jeszcze zdecyduje się do niej wrócić. W tym momencie jednak zwyczajnie nie mam na nią przestrzeni.
W najbliższych miesiącach chciałabym się skupić na krótszych formach, w których dominuje obraz. Bardziej eksperymentować ze sztukami wizualnymi. Jeśli interesują Was moje przyszłe projekty, zapraszam na Instagram: @adaszwedkowicz
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy czytali "Gwiazdeczki" i przepraszam, że w najbliższym czasie nie będę w stanie go ukończyć.
Pozdrawiam serdecznie ❤️