anatgoddess

Dzień dobry,
          	
          	Nowy rozdział już dostępny, a w nim Ivor ma romantyczne odruchy xD pojawi się też treść pewnej legendy i nawiązanie do tytułowych niezapominajek <3
          	
          	Krótka ciekawostka o diamentach: są znane od starożytności i już wtedy uważano je za kamienie szlachetne. Aż do odkrycia diamentów w Brazylii w XVIII wieku, wydobywano je w Indiach. Tam też od starożytności wytworzono techniki ich obróbki. I mimo że mówi się, że przede wszystkim są dobrze wyreklamowane, dlatego są tak popularne w pierścionkach zaręczynowych, to miały się w tej formie biżuterii pojawiać już w XV wieku. Popularniejsze jednak były wówczas szafiry. Szafiry natomiast to właściwie odmiana korundu (drugą odmianą są rubiny). Mimo że kojarzymy je z kolorem szafirowym, czyli głębokim odcieniem niebieskiego, to istnieją odmiany o innych kolorach, a nawet szafiry wielobarwne.
          	
          	Myślę, że zgadniecie, jaki przedmiot pojawi się w tym rozdziale ;)
          	
          	Miłego czytania!

anatgoddess

Dzień dobry,
          
          Nowy rozdział już dostępny, a w nim Ivor ma romantyczne odruchy xD pojawi się też treść pewnej legendy i nawiązanie do tytułowych niezapominajek <3
          
          Krótka ciekawostka o diamentach: są znane od starożytności i już wtedy uważano je za kamienie szlachetne. Aż do odkrycia diamentów w Brazylii w XVIII wieku, wydobywano je w Indiach. Tam też od starożytności wytworzono techniki ich obróbki. I mimo że mówi się, że przede wszystkim są dobrze wyreklamowane, dlatego są tak popularne w pierścionkach zaręczynowych, to miały się w tej formie biżuterii pojawiać już w XV wieku. Popularniejsze jednak były wówczas szafiry. Szafiry natomiast to właściwie odmiana korundu (drugą odmianą są rubiny). Mimo że kojarzymy je z kolorem szafirowym, czyli głębokim odcieniem niebieskiego, to istnieją odmiany o innych kolorach, a nawet szafiry wielobarwne.
          
          Myślę, że zgadniecie, jaki przedmiot pojawi się w tym rozdziale ;)
          
          Miłego czytania!

anatgoddess

Dzień dobry,
          
          Znów z pewnym opóźnieniem, ale już jest dostępny kolejny rozdział FMN. A w nim pojawi się ktoś, kogo mogliście być ciekawi, a kogo Moira z pewnością nie wyczekiwała, Ivor natomiast będzie zazdrosny ;)
          
          W środku pojawi się nawiązanie do XVIII i trochę nawiązań do ówczesnego kształcenia arystokratów, więc może ciekawostkę Wam odpuszę. Wspomnę tylko, że patrząc na tło kształcenia rodziny Moiry, można założyć, że była ona katolicka. Ich goście zaś to prawdopodobnie protestanci. Z tym, że ówcześnie wyznawana religia często łączyła się z wpływami politycznymi, które rody starały się utrzymać, zwłaszcza w tak niespokojnym dla tamtego regionu czasie. Tak więc obie rodziny, które w tym rozdziale się pojawiają starały się przede wszystkim lawirować pomiędzy własnymi przekonaniami, zwolennikami wygnanego króla oraz nową władzą.
          
          Starczy może na dziś już tej historii.
          Miłego czytania :D

anatgoddess

Dzień dobry,
          
          Ponieważ nie wyrobiłam się w piątek, a i tydzień temu były walentynki, dziś o 17:00 i 17:15 pojawią się dwa rozdziały FMN. Ten pierwszy trochę bardziej... No wiecie xD a drugi coś wniesie do fabuły. Będzie trochę wyznań i emocji ;)
          
          Już dawno nie było ciekawostki, więc czas i to nadrobić.
          
          Dziś trochę historii i wyjaśnienia, czemu w ogóle Sile zdenerwowała się groźbą Moiry.
          
          Generalnie Londyn w tym czasie był pod wpływem oświecenia i tam oskarżenia o czary raczej by nie przeszły, jednak w szkockich Highlands sytuacja prezentowała się nieco inaczej. Oficjalnie w obydwu tych miejscach wciąż obowiązywała ustawa o czarach z 1603 roku, która karała za praktykowanie magii. I mimo że jak wspomniałam w Anglii był to już martwy przepis, tak w Szkocji właśnie mniej więcej w czasie akcji II Księgi, bo w 1727 r. (lub według innych źródeł w 1722) doszło do ostatniej egzekucji za czary na Wyspach Brytyjskich.
          
          Domniemaną czarownicą była Janet Horne. Starsza kobieta i jej córka zostały oskarżone przez sąsiadów o czary. Rzekomo Janet miała użyć swojej córki jako kucyka, aby pojechać do Diabła, u którego miała podkuć swoją córkę cierpiącą na deformację kończyn. Po szybkim procesie, w czasie którego obie kobiety uznano za winne, córce udało się uciec, jednak Janet została poddana torturom i spalona żywcem.
          Dopiero 9 lat po jej śmierci zniesiono dotychczasowe prawa dotyczące czarów i w 1735 roku wprowadzono ustawę uznającą za przestępstwo oskarżenia o czary.
          
          To tyle z dzisiejszej lekcji historii.
          
          Miłego czytania <3

anatgoddess

Dobry wieczór,
          
          Dziś Samhain, czyli celtyckie święto rozpoczynające ciemniejszą połowę roku. Zgodnie ze zwyczajem trwa ono od wieczoru 31 października do końca dnia 1 listopada. Według dawnych wierzeń jest to czas kiedy świat ludzi i ten nadnaturalny zbliżają się do siebie, a granica między nimi staje się bardzo cienka. Dlatego mogą powracać duchy zmarłych, ale też pośród śmiertelników chętniej pojawiają się wróżki. Według niektórych w tę noc otwierają się portale do innego świata.
          
          Tym samym zapraszam do dzisiejszego rozdziału Forget-me-not, w którym także wreszcie nadeszło Samhain, a Moira zrobi coś szalonego, być może niebezpiecznego. Jednak musi zaryzykować, żeby poznać prawdę o tym, co wydarzyło się 300 lat temu.
          
          Jest to ostatni rozdział z Księgi Pierwszej.
          
          Miłego czytania!

anatgoddess

Dzień dobry,
          Już jest dostępny nowy rozdział Forget-me-not, w którym kotka patrzy na Moirę oceniającym wzrokiem, a sama Moira próbuje dowiedzieć się czegoś więcej na temat historii zamku.
          Sytuacja z duchem robi się napięta.
          
          W sumie sama zapomniałam o tym, że dziś miał być rozdział, ale zapraszam do czytania :D

anatgoddess

Zapraszam na przejażdżkę po szkockiej okolicy, czyli pojawił się 4 rozdział Forget-me-not :D
          Ponieważ jestem na wyjeździe, który mnie wykończył, dziś odpuszczam ciekawostkę. Za to w środku rozdziału znajdziecie trochę informacji o legendach dotyczących diabelskiego kręgu zwanego też kręgiem wróżek.
          
          Miłego czytania :)

anatgoddess

Dzień dobry,
          Już jest dostępny rozdział 3 Forget-me-not, więc zapraszam chętnych do czytania <3
          Mimo że to nie jest jakaś szczególnie ambitna lektura, raczej luźniejsza w środku dzisiejszego rozdziału znajdziecie przypisy, z których dowiecie się trochę o... nietypowych wróżkach ze szkockiego folkloru :D
          
          Może też postaram się kontynuować tradycję ciekawostek, więc dziś może o czymś, co spowodowało u mnie trochę problemów z nazwami, czyli o języku.
          W Szkocji oprócz angielskiego językami urzędowymi są też scots (j. zachodniogermański), blisko spokrewniony z angielskim i mający aż cztery dialekty oraz szkocki gaelicki będący językiem celtyckim. Scots ma w Szkocji aż 1,5 mln użytkowników, natomiast gaelicki tylko ok. 11 tys.
          
          Język gaelicki wywodzi się z języka staroirladzkiego, a że starałam się uczynić go choć częścią tej historii nazwa zamku Ceosgeile, gdyż jest to zlepek słów "ceó" ze staroirladzkiego lub "ceò" ze szkockiego gaelickiego oznaczające mgłę oraz staroirladzkie "gile", czyli białość/jasność.
          Tak więc można to przetłumaczyć jako coś w rodzaju białość mgły, zatem miejsce to musi być naprawdę mgliste :)
          
          Już następny rozdział będzie trochę dłuższy xD
          Miłego czytania :)

anatgoddess

Moi drodzy,
          Dziś zgodnie z obietnicą pojawia się mój nowy projekt z gatunku paranormal dark romans. Czy jest to coś ambitnego? To dark romans, więc sami sobie odpowiedzcie xD
          Aczkolwiek będzie tu sporo nawiązań do szkockiego folkloru i trochę do celtyckich mitów ;)
          Pierwsza księga "Forget me not" skupia się na Moirze Larsen, która przeprowadza się do szkockiego zamku, gdzie poznaje rodzinną legendę o nieszczęśliwej miłości. Od tamtej pory zaczynają się jej przytrafiać rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć. A najważniejszym pytaniem jest, czy uda się jej dowiedzieć, kim jest byt, który nawiedza ją w nocy?
          
          Bawcie się dobrze!
          Pierwszy rozdział wleci o 17:00, a drugi o 17:15; wybaczcie te rozrzucenie w publikacji, ale inaczej Wattpad robi mi dziwne rzeczy z tekstem.

anatgoddess

@Hon-Moon  zapraszam na zwiedzanie w wolnej chwili :D
Responder