Czołem, cześć!
Chyba do nikogo nie trafi moja informacja, ponieważ ostatnio moje konto umarło, ale i tak czuję się zobowiązana poruszyć kwestię „W ramionach śmierci”. Narazie nie będę kontynuować historii Wayne’a i Harper. Tematyka, którą obrałam na motyw przewodni tej książki jest dla mnie na tyle trudna, że naprawdę nie umiem pisać jej wiedząc, że ktoś mógłby czekać na kolejny rozdział.
Do ich historii potrzebuje dużo skupienia i czasu, ale mogę wam obiecać, że kiedyś naprawdę poznacie zakończenie.