No i chyba zaczyna do mnie docierać, że to dzieje się naprawdę.
Przez długi czas „Dadi. Mobilizacja” był po prostu historią, którą pisałem. Plikiem na komputerze. Bohaterami, z którymi spędziłem zdecydowanie za dużo czasu.
A teraz patrzę na takie materiały od WarBooka i widzę swoje nazwisko na okładce książki.
Trochę trudno to skomentować z pozycji człowieka, który nadal jeszcze nie do końca ogarnia, co się właśnie wydarzyło.
26 sierpnia premiera wydania papierowego.
A jeśli ktoś nie ma ochoty czekać, ebook jest już dostępny na stronie wydawnictwa:
https://warbook.pl/dadi,60,3014.html
No to… Dadi poszedł w świat.
I teraz już nie jest tylko mój.
Pod tym samym linkiem jest też dostępny, darmowy fragment.