─ żyjemy w czasach, gdzie wszystko jest niepewne. nasza cierpliwość jest wystawiana na próbę, a w naszych głowach dobre myśli są już na wagę złota. nie jesteśmy pewni, czy nasi bliscy w domach są zdrowi, nie jesteśmy pewni, jak długo wytrzymamy, nie wychodząc na świeże powietrze, nie jesteśmy pewni, jak potoczą się losy naszego dzisiejszego świata. tak naprawdę dzisiaj nie jesteśmy pewni niczego.
jutro będzie już pierwszy grudnia; zaczyna się adwent, a za jakiś miesiąc będziemy przeżywać najbardziej rodzinny czas w roku. ale każdy wie już, że te święta nie będą takie same. wszystko się zmieniło. spotkanie z bliskimi jest jak ryzyko, przytulenie brzmi jak zdrada sojuszu ze zdrowiem, tydzień wygląda jak cała dekada, pomoc innym wymaga dłuższego zastanowienia się niż zwykle, uśmiech taki smutniejszy, wymuszony, aż w końcu nie wiadomo nawet, czy będzie śnieg na te święta.
już jutro zaczyna się grudzień, ale przecież my wiemy o tym doskonale. reklamy w radiu i telewizji trąbią nam o tym wprost do ucha. cieszymy się. przecież święta to taki magiczny czas. i mimo wszystko, mimo że dzisiejszy świat nie przypomina już tego sprzed roku, mimo że żyjemy w innej rzeczywistości, cieszmy się tymi świętami. choćby i spędzamy je w pojedynkę czy w wielodzietnej rodzinie. pamiętajmy, żeby cieszyć się takimi rzeczami. bo jeśli nawet boże narodzenie nie będzie w stanie wzbudzić w nas uśmiechu, to co ma taką zdolność?
najlepszego grudnia,
belluccitti ♡