kochani,
widzę wasze prośby o kolejne rozdziały i serio strasznie mi miło, że ktoś czyta te moje wypociny i chyba mu się podobają, skoro prosi o następne rozdziały, jednak chcę żebyście nie oczekiwali ich w najbliższym czasie.
za miesiąc mam egzamin, historia i matma leżą i kwiczą, a myślę, że dostanie się do dobrego lo to taki priorytet w tej chwili, więc nie będę raczej dodawać nowych rozdziałów.
nie chcę niczego zawieszać i tym podobne, dodam jak będę miała czas i przede wszystkich odczuwała taką potrzebę, bo dodatkowo parę strasznie ważnych dla mnie rzeczy ostatnio mi się posypało i chciałabym trochę to odbudować i skupić się na tym, aby wreszcie poczuć się potrzebna i szczęśliwa.
kocham was bardzo i przepraszam:(