Widzę ,że pod względem płci jestem tu w mniejszości ,ale za pisanie komentarzy nie grozi kara śmierci . Co do Twojego utworu, jestem dość przyjemnie zaskoczony ,choć z reguły nie lubię poruszonej w Twojej książce tematyki. Szczególnie dobre wrażenie zrobił brak sztucznego dychotomizowania postaci ,co bardzo często jest obecnie robione i przez zawodowych pisarzy. Również dobre wrażenie robi przeciwstawienie się epidemii tworzenia postaci -manekinów: ludzi ze zdumiewająco płytką psychiką ,nie mającą praktycznie życia poza głównym/jedynym wątkiem utworu i ocenianych jednowymiarowo. U Ciebie postacie są skomplikowane psychicznie i żyją na wielu płaszczyznach ,co dobrze świadczy o Twoim piórze. Brak jednoznacznej oceny moralnej bohaterów również działa bardzo dobrze.
Ciekawi mnie również sposób pisania. Zauważyłem, że umiesz utrzymywać nastrojowy (ale, na szczęście ,nie wpadający w patetyzm) sposób kreowania rzeczywistości nawet przy opisywaniu rzeczy błahych. To rzadko spotykany element w literaturze i budzi skojarzenia - jeśli tak można określić - z takimi personami jak Bruno Schulz.
Dobre wrażenie na mnie zrobiło również niedefiniowanie postaci jedynie przez ich preferencje ,co w dzisiejszym świecie jest wprost rzadkością . Domyślam się że widzisz ,że postacie-manekiny są definiowane przez jedną cechę ,która stanowi o całym ich ,,ego".
Jestem pewny ,że dalsze twoje teksty utrzymają ten poziom i życzę powodzenia w dalszym pisaniu.
Nawet jeśli twój styl nie odpowiada szerokiej publiczności ,to na pewno jest ponad wieloma książkami dla młodzieży które są obecnie wydawane i drukowane w ogromnych ilościach i nie zawierają zbyt wielu walorów.
Kończąc ten niesamowicie nudny wpis życzę ,byś z czasem została ,niezwykłym i nie lada piórem opatrzona"
Pozdrawiam