Jeju już myślałam że uduszę cię za końcówkę książki "We choose each other".... PRZYSIĘGAM popłakałam się w momencie gdzie Tom pisał do Billa, mamy i Liv przed samobójstwem, oraz podczas czytania epilogu:P Najbardziej złamał mnie chyba ostatni akapit w epilogu ale całkowicie szczerze , nigdy nie przestawaj pisać. Choćby niewiadomo co się działo , pisz. Masz taki straszny potencjał na absolutnie wszystko , te książki wywołują tyle emocji w człowieku (co jest swoją drogą najważniejszą cechą książki) i budują takie napięcie w każdej bardziej "poważnej" sytuacji że naprawdę nie jestem w stanie określić jak bardzo każda z tych książek jest niesamowita:) Całkowicie szczerze życzę ci żebyś kiedyś odniosła jakiś sukces pisarski , i w przyszłości (albo nawet za niedługo kto wie:D) wypuściła wieeeele książek właśnie twojego autorstwa, bo nie będę ukrywać - rzadko kiedy spotyka się osoby z takim potencjałem czy talentem , a ty jesteś idealnym przykładem jak dojebane książki można pisać:))))
Jezu nie wiem co mogłabym jeszcze dodać, no nie wiem , raczej nic tylko pogratulować i pozazdrościć talentu do pisania hahahahaha❤️