Znormalizujmy empatię. Wyrozumiałość do tego co może się dziać z inną osobą. Depresja to prawdziwa rzecz, nie powinniśmy jej tak ignorować. Nie powinniśmy normalizowac w żaden sposób tego co się wiąże z samobójstwem.
Porozmawiaj ze znajomym, z koleżanką, z bratem, siostra, kim kolwiek bliskim. Pokaż im że mogą na ciebie polegać. Zwłaszcza gdy potrzebują wsparcia emocjonalnego. To może dla kogoś tak wiele znaczyć. Przywitaj się z ta osobą którą mijasz na korytarzu w szkole co przerwę, uśmiechnij się do sąsiada. Małe gęsty mogą znaczyć tak nie zamówicie wiele. I wcale nie trzeba robić więcej niż się da rade, czasami zwykły uśmiech bądź zwykłe Hej/Dzień dobry może zmienić czyjś dzień na lepszy
I teraz moje pytanie do was.
Z czym kojarzy ci się sznur wokół szyi? Zadrapania/blizny na nadgarskach bądź innych częściach ciała? Niechedz do jedzenia? Milczenie? Odizolowanie od innych?
I nie. Komentarze co tutaj zostały pokazane nie są normalne. Żadna osoba co próbuje zrozumieć albo rozumie/wie o co chodzi by tak nie napisała. A gdyby tak napisała, jest to wielki czerwony znak sygnalizujący to że tej osobie tak naprawdę nie zależy. Znormalizowanie tego że można prosić o pomoc gdy się czuje bez silnym jest krokiem w lepszą przyszłość dla wszystkich. Przestańmy z takich rzeczy się naśmiewać i zamiast tego nauczmy się podstaw jak sobie nawzajem pomagać w takich sytuacjach, i jak można takie rzeczy spróbować zapobiec przez małe gesty. Nie trzeba zrobić wiele by osoba poczuła się widziana. Wystarczy Hej, rano, popołudniu, pod wieczór, kiedykolwiek byś tej osoby nie spotkał. Osoba która czuje się odcięta od innych ludzi ma większe szanse popaść w depresję niż ktoś kto ma w swoim życiu kogoś na którym zawsze może polegać.