Słuchajcie, mam to! Finałowy rozdział jest już w pełni zaplanowany. Powiem Wam tylko jedno: przygotujcie się na zakończenie, którego absolutnie nikt z Was się nie spodziewa.
Kiedy skończycie czytać ostatnią stronę, prawdopodobnie będziecie do mnie pisać z jednym pytaniem: „CO TO WŁAŚCIWIE BYŁO I CO TERAZ?!” Takiego obrotu spraw po prostu nie da się przewidzieć.
Mam tylko jeden dylemat i tu potrzebuję waszej pomocy. Dalej nie mogę się zdecydować, jak bardzo rozbudować drogę do tego finału. Czy chcecie, żebyśmy zamknęli tę historię w 20 rozdziałach, czy może wolicie, żebym wyciągnęła na światło dzienne więcej brudów i dociągnęła do 25, a może nawet 30 części?