Czas na zmiany. Koncepcja historii, którą miałem do tej pory, była zbyt ambitna. Trzy niepowiązane z sobą historie. Taaa no raczej nie. Wiem, że nie mam żadnych stałych czytelników i pisze to trochę do próżni. Albo do kogokolwiek kogo będzie to kiedyś obchodzić. Obecny plan wróć do pisania tak wogle. Fokus na Cassiana, którego koncept jest najbardziej rozbudowany. Nie wiem czemu ograniczenia skali trochę zabiło mi zapał. Lubiłem trzy settingi, w których pracowałem. Sadie mimo problemów jakie mam z pisaniem o jej siostrze dalej mnie fascynuje. Cliff ma mimo wszytko potencjał. A Cassian będzie wymagał odemnie dużo worldbuildingu z którym nie wiem czy podołam. Stworzyłem tak dużo dla tych trzech postaci. Czy teraz poszło to do kosza? Raczej nie, ale i tak to jest albo moment w którym ruszę z kopyta albo stracę to po co wogle się w to zaangażowałem.