Grzebie od kilku dni przy Hybrydzie, w sumie nie poszło mi, aż tak źle, więc chyba mogę poczuć lekką dumę :D
Między pierwszym rozdziałem (z pierwszej wersji), a tym czterdziestym (po poprawkach) widać znaczną różnice i to mnie niesamowicie cieszy <3
Ponownie robię to dla frajdy, dla siebie, nie patrzę przez pryzmat *przyjaciół*.