Kochani,
Zanim przejdę do jakichkolwiek nowości, jestem Wam winna ogromne przeprosiny za moją długą nieobecność i milczenie. Wiem, że wielu z Was czekało na nowe rozdziały, a ja nagle zniknęłam.
Prawda jest taka, że ostatnie miesiące były dla mnie bezlitosne. Życie rzuciło we mnie takim nadmiarem obowiązków i stresu, że mój organizm w końcu powiedział ostre „stop”. A mówiąc dokładniej powiedziało to moje serce. Zaczęły się poważne problemy kardiologiczne, które z dnia na dzień wymusiły na mnie absolutną przerwę. Nie miałam wyjścia. Musiałam odłożyć pisanie, odciąć się od social mediów i skupić wyłącznie na tym, żeby po prostu stanąć na nogi i wyzdrowieć. To był dla mnie bardzo trudny czas, pełen frustracji, bo głowa chciała tworzyć, ale ciało odmawiało posłuszeństwa.
Bardzo tęskniłam za naszym światem. Dziękuję każdemu, kto w tym czasie wysłał mi wiadomość, pytał, co u mnie, lub po prostu cierpliwie czekał. Wasza obecność i wyrozumiałość znaczą dla mnie więcej, niż potrafię to opisać słowami.
Dziś czuję się już lepiej. Serce wraca do równego rytmu, a ja powoli wracam do Was.
Paradoksalnie, ta wymuszona cisza i trudne momenty sprawiły, że w mojej głowie zrodziło się coś zupełnie nowego. Coś dużo mroczniejszego, cięższego i głębszego niż wszystko, co do tej pory napisałam. Ale o tym opowiem Wam już niedługo.
Dziękuję, że wciąż tu jesteście.
Ściskam Was mocno, Darki