imisspj
OSZALEJĘ KOGO JA WIDZĘ
(tak, ja w końcu się wezmę za to czytanie SW - klimat się zbliża :33)
@denqim
4
Works
4
Reading Lists
267
Followers
Cześć wszystkim,
Dla niewtajemniczonych kilka dni temu opublikowałam 4 rozdziały nowego opowiadania skupiającego się na Armitage'u Huxie w czasie trwania trylogii sequeli. Ciąg dalszy nastąpi, ale ta czwóreczka stoi na własnych nogach jako historia z początkiem i końcem ;) Zainteresowanych serdecznie zapraszam.
Asia
https://www.wattpad.com/story/326240571
OSZALEJĘ KOGO JA WIDZĘ
(tak, ja w końcu się wezmę za to czytanie SW - klimat się zbliża :33)
Cześć wszystkim,
Dla niewtajemniczonych kilka dni temu opublikowałam 4 rozdziały nowego opowiadania skupiającego się na Armitage'u Huxie w czasie trwania trylogii sequeli. Ciąg dalszy nastąpi, ale ta czwóreczka stoi na własnych nogach jako historia z początkiem i końcem ;) Zainteresowanych serdecznie zapraszam.
Asia
https://www.wattpad.com/story/326240571
O ile co kilka miesięcy udaje mi się przezwyciężyć blokadę pisarską - i na przykład skończyć w kilka tygodni I Can't Lose You, z którym walczyłam od stycznia 2019 :) - tak za żadne skarby nie potrafię wymyślać opisów do moich opowiadań. To jest jakaś czarna magia.
Mój ulubiony rudy człowiek zaraz po Edzie Sheeranie doczekał się własnego opowiadania.
https://www.wattpad.com/story/326240571
Hello There.
Powracam z mini ogłoszeniem. Dawno tego nie robiłam, ale chyba nie zapomniałam, jak to robić ;)
Dziś - według mojego planu, miało to mieć miejsce już dobrą godzinę temu, jednak wciąż jestem w drodze do domku z uczelni :( - opublikuję coś, co będzie ku zaskoczeniu wszystkich zebranych osadzone w uniwersum SW. Szok!
Na szczęście/nieszczęście odchodzę od Reylo na trochę. W końcu napisałam o tym shipie już trzy opowiadania. Ile można, prawda? Prawda. (Pomińmy drugie tyle, które odpublikowałam :P)
Więcej informacji niedługo. Oczywiście jeśli nic mnie nie zabije w drodze powrotnej do domu.
Niech moc będzie z wami, albo od teraz: Chwała Najwyższemu Porządkowi.
Ps. Poprzedzający wpis słabo się zestarzał. Hux siedzi w tym więzieniu już pięć miesięcy i niestety szybko z niego nie wyjdzie :(
Uwaga dla wszystkich, którzy przeczytali I Can't Lose You i chcieliby się tutaj uzewnętrznić.
Jak waszym zdaniem mogły potoczyć się losy bohaterów? Wyobrażaliście sobie to jakoś? Jeśli tak, czy są w waszych głowach elementy, które wydają się wam niezbędne w ich dalszych życiach?
Spoiler.
Tutaj będzie spoiler.
Ja uważam, że więzienie nie stanie się dla Armitage domem na zbyt długo.
@ denqim no cóż, w mojej głowie jedyne co siedzi to to że Hux nie zdechnie w więzieniu, pozostała 3 przybędzie po niego kiedy go wypuszcza no i będzie trochę dziwnie bo koleś kiedys rzucił się w ramiona pilota bo przecież i tak mogli zaraz zginąć a tutaj trzeba juz przejść do porzadku dziennego i mogą się w tym gubić do tego odsiadka tez mu zryła pod czachą.
Ben tez powinien mieć jakiś proces albo jakiś "nadzór" (typu tylko w wyznaczonym obszarze może się przemieszczać, jakies planety dla niego niedozwolone itp) inaczej ludzie będą gadać ze tylko dzięki matce może chodzić wolno (wiem że nie wszyscy muszą wiedzieć o tym pokrewieństwie ale jak się kogoś nielubi to łatwo przychodzi zbieranie informacji na temat tej osoby które będą grać na jej niekorzysc). + no błagam, to ze Ruch Oporu go jako tako zaakceptował nie znaczy że cała reszta galaktyki zapomni o tym co było.
Rey jak to Rey, będzie stać u jego boku... I nie wiem co dalej xd
Poe bd próbował pozostałą 2 namówić na odbicie Huxa z ciupy...
No nie wiem, takie rzeczy przychodziły mi na myśl przed tym jak dodałaś ostatni rozdzial :p
Ale jak szukasz jakiejś dramy to pamietaj o powrocie Palpatine'a xd
Bo np wlasnie teraz nadszedł czas żeby na spokojnie Rey mogła się zająć szukaniem info o swojej rodzinie. :p fajnie fajnie, znajduje przodka ale w pakiecie z całą armią gotową podbić świat bo przeciez N.porzadek "zszedł na psy".
Takie o, może coś cie zainspiruje xdd
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że numer 44 stanie się liczbą rozdziałów w I Can't Lose You. Trudno mi uwierzyć, że naprawdę to piszę. Moje pierwsze opowiadanie reylo doczeka się zakończenia. Zwlekałam z tym zdecydowanie zbyt wiele lat, ale jak głosi pierwsze prawo życia: najlepszy ser to ten, który długo dojrzewa. :) Do zobaczenia za kilka dni już po raz ostatni w nowym rozdziale ICLY. <3
@ denqim
Oh, pamiętam jak dopiero na nie trafiłam, czytałam na praktykach albo przerwach między lekcjami... to będzie takie dziwne czytać zakończenie....
Zastanawiam się nad pewną kwestią. Czy waszym zdaniem akcja, a której zachodzi duże ryzyko dla bohaterów powinna zakończyć się śmiercią (kogokolwiek z "dobrych") czy niekoniecznie? Łatwo wam uwierzyć, że znajdowali się w niebezpiecznej sytuacji, jeśli koniec końców wszyscy wychodzą bez szwanku?
@ denqim Matko Bosko kobieto zadajesz takie pytanie na które nie da się odpowiedzieć jednym albo dwoma zdaniami.
Tak w skrócie Odpowiadając na pierwsze pytanie niekoniecznie musi się zakończyć śmiercią. Wiadomo jakiekolwiek konflikty Czy wojna niosą ze sobą ryzyko w każdej postaci to nikt nie musi zginąć.
Pod to można podciągnąć odpowiedź do drugiego pytania Oczywiście jeśli nic nikomu się nie stanie to nie jest to zbyt wiarygodne chyba że od początku opowieść ta była bardzo słodka (nie wiem jak to inaczej nazwać) taka o poważnej tematyce jednak bardzo Sielankowa taka. (Na bank kumasz o co mi chodzi xd).
Nikt nie nie musi ginąć (szczególnie jeśli bohatera tego czytelnicy nawet lubia) ale moim zdaniem lepiej jest kiedy jednak ktoś ucierpi nie za bardzo jednak chociaż w małym stopniu (typu polamane rzebra, czeka rehabilitacja dluga albo śpiączka) ponieważ jest to wtedy bardziej rzeczywiste dla nas odbiorców to jest coś z czym naprawdę możemy się utożsamić Tym bardziej jeśli czytamy FanFiction z serii fantastyki tak jej ogólnej rzecz mówiąc.
dobra wiem że bardzo chaotycznie Przepraszam ale zapisuje to gadając do telefonu ponieważ już padam na twarz. także życzę dobrej nocy i sory ze tak późno odp
Moi drodzy, oznajmiam sukces. Po pewnych trudnościach mogę powiedzieć, że 41 rozdział został właśnie opublikowany. Jestem ciekawa, czy wam się spodoba :p
Nie wiem, jak jest u innych, ale u mnie pisanie siada, gdy muszę napisać patetyczną przemowę. Ślęczę nad klawiaturą i patrzę tępo w przestrzeń. Tragedia. Ze mnie taki mówca jak z dupy usta. W prawdziwym życiu nikogo bym nie przekonała swoimi słowami i jak mam to zrobić w opowiadaniu. W co ja się wkopałam. :')
Ps. To tylko moje marudzenie, nic wielkiego. :D
@denqim oh, no to nie mam innego pomysłu co by ci tu doradzić... :( sama mam dwie lewe ręce do takich rzeczy :/ ale 3mam za ciebie kciuki ^^ jak nie dzisiaj, to jutro czy za kilka dni cię oświeci i już poleci z górki :D
Both you and this user will be prevented from:
Note:
You will still be able to view each other's stories.
Select Reason:
Duration: 2 days
Reason: