@Awarko choć nigdy za specjalnie się nie interesowałam książkami dotyczącymi okresu II wojny światowej to twoja praca naprawdę przypadła mi do gustu:-)
Z powodu mojego średniego zainteresowania taką tematyką do „Władców ruin” podchodziłam kilkakrotnie. Książka czekała sobie w poczekalni aż w końcu stwierdziłam, że no kurde każdy tak wychwala tą książkę to wypadałoby się wreszcie za nią zabrać.
Na początku najbardziej zainteresowała mnie narracja. Nigdy jeszcze nie natknęłam się na książkę, której narratorem jest sama Wojna.
W dodatku te opisy i porównania. Dziewczyno, ty powinnaś wydać nowe „Kamienie na szaniec”.
Muszę też wspomnieć o bohaterach. Są wspaniale wykreowani. Prawdziwą sztuką jest umiejętność wykreowania postaci o tak realistycznych osobowościach. Co prawda momentami wydawało mi się, że Berka i Wojtek zachowują się zbyt dziecinnie jak na swój wiek, ale to może tylko takie moje odczucia, bo w końcu każdy jest inny i ma prawo zachowywać się jak chce.
Jak tylko skończę pierwszą część to biorę się za następne, bo z tego co się orientuję to są chyba jeszcze dwie części.
Wiem, że nie komentuję pod rozdziałami, ale to wynika z tego, że jak książka jest już w całości napisana to szkoda mi czasu na komentarze. Chcę iść jak najdalej w fabułę.
Pozdrawiam.