fantazjerka
I jeszcze jedno - ja nie piszę baśni, piszę low fantasy, to znaczy, że elfy zostawiam Tolkienowi.
W moich tekstach występują tylko elementy magiczne, całość jest bardziej historyczno - przygodowo - romansowa.
Zainteresowanie historią łączy mnie raczej z Martinem, choć on nawiązuje głównie do Średniowiecza, a ja (w książce, którą akurat publikuję) - do czasów trochę późniejszych.
fantazjerka
@ bezlimitu_ No chyba, że to byłoby coś nowego, taka, wiesz, terra incognita, to może bym się skusiła.