Sorry ze wczoraj nie było rozdziału
Moje usprawiedliwienie jest takie ze
Yyy
Nie mam usprawiedliwienia
No cóż sorry
Hehe
Może będzie dzisiaj
A tu macie takie krótkie coś co napisałam ostatnio o drugiej w nocy:
Szybko zakładałem kurtkę, nie chciałem, żebyś musiał czekać. I tak byłem już spóźniony. W pośpiechu otworzyłem drzwi, przy okazji łapiąc rękawiczki, i wybiegłem z domu. Czekałeś na mnie kilkadziesiąt metrów dalej, na ławce. Na mój widok uśmiechnąłeś się szeroko, wstając. Przywitaliśmy się szybkim przytuleniem, które trochę się przeciągnęło. Było mi zimno, ubierałem się w pośpiechu, darmowy kaloryfer w postaci chłopaka zawsze popłaca. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, spojrzałeś na moje nagie dłonie
– Nie masz rękawiczek? – spytałeś, przekrzywiając głowę
– Mam, tylko… – dopiero wtedy spojrzalem na wzięte wcześniej bez patrzenia rękawiczki. Okazało się, że przypadkiem złapałem ubranie mojego młodszego brata, ze wzorem w malutkie truskawki. Dlatego nie mogłem ich założyć, były po prostu zbyt małe. Prychając kpiąco, sam zdjąłeś rękawiczki, i podałeś mi je. Spojrzałem na ciebie z wdzięcznością. Chwile później oddaliliśmy się już w stronę kawiarni.