huberta widziałam chyba z pięć razy, żadnego zdjęcia nie zrobiłam ale kontakt wzrokowy z maćkiem chyba ze trzy razy nawiązałam. także wena do mamony chyba wróciła
aha ja zostałam w domu i nie pojechałam na rapowy piątek żeby wyleczyć gardło do końca a moja siostra ma zdjęcie z hubertem… wcale nie jestem zazdrosna. WCALE
powinnam już dawno spać, ale wyspałam się po nocce i teraz siedzę, i od kilku godzin na zmianę nakurwiam cupido i z tyłu głowy. także no. dzisiaj wlecą rozdziały