Siema przychodzę do was z dobrą nowiną! Otóż za tydzień lub dwa będę wstawiać dwa rozdziały tygodniowo i tu mam problem. Ciężko jest wycisnąć 4000 słów w siedem dni, więc zastanawiam się czy nie zrobić jednego rozdziału po 2000, a drugiego po 1000. Nie chce się spóźniać z rozdziałami, a nie gwarantuje, że bym się wyrabiała. Co myślicie?