Jasne włosy, układające się w urocze fale, kontrastowały z jej błękitnymi jak niebo oczami, które były idealnie oświetlone przez nikłe światło na korytarzu. Stała do mnie bokiem, więc mogłem stwierdzić, że ma idealnie prosty, lekko zadarty nosek, oraz pełne usta. No i, można było zawiesić wzrok również na jej biuście.
Od razu pomyślałem ,,Co do cholery ta dziewczyna miała zrobić szefowi mafii?", gdyż prezentowała się dość niewinnie. Zrozumiałem, że stałem w miejscu jak idiota, dopiero kiedy dziewczyna obróciła się w moją stronę.
Widziałem jak jej oczy rozszerzają się w widocznym przerażeniu, a jej usta otwierają się, by wydobyć z siebie przeraźliwy krzyk, jednak... uniemożliwiłem jej to.
Rzuciłem się w jej stronę, jednak nie po to by oddać strzał, lecz by złapać ją od tyłu i zakryć jej usta dłonią, która stłumiła nieco jej wrzask, na który skrzywiłem się lekko. Od jakiegoś czasu siedziałem w zupełnej ciszy i ten głośny odgłos podrażnił moje uszy, więc nie było to nic dziwnego. Pchnąłem drzwi nogą, by się zamknęły, po czym, wciąż krępując ruchy dziewczyny, poprowadziłem ją do kuchni.
Gdybym tylko wiedział, że za jakiś czas zasiądę z tą dziewczyną przy stole i będziemy śmiać się z tego wydarzenia."
I co myślicie?