czas tak szybko mija.. nawet nie zauwazylam kiedy skonczyl sie luty a tutaj juz kwiecien za rogiem. Tyle sie wydarzylo w moim zyciu przez ostatnie 2 lata ze pomimo uplywajacego czasu nadal mam wrazenie ze to, co juz dawno minelo jest wciaz razem ze mna. Thats insanee
(btw jesli czytacie moje ogloszenia do czego was BARDZO zachecam bo daje duzo updateow wiecie o mojej sytuacji z pisaniem, jednak mimo wszystko nie porzucam tego od tak, bo nienawidze rzucac moich projektow od tak, mimo tego ze to jest bardzo w moim stylu. Wiec chce po prostu oznajmic ze rozdzial na milion procent pojawi sie do wakacji. Nie mowie, ze nie wleci ich wiecej, po prostu wiem, ze stac mnie spokojnie na napisanie tego do poczatku wakacji. Musze zaznaczyc ze jestem osoba z bardzo wysokim kortyzolem, wiec potrzebuje okolo od 20 do az 50% wiecej odpoczynku niz przecietny czlowiek </3 chcialabym zebyscie nie widzieli mnie jako osobe leniwa szukajaca wymowek, a bardziej skupiona na wlasnym zdrowiu i potrzebach niz na pisaniu ksiazek na watt o ktorych kazdy za 5 lat zapomni. Nie mowie ze nie sa wazne bo jest to czesc mojego rozwoju, jednak zdrowie mam jedno i to od niego zalezy kiedy napisze moj ostatni rozdzial w zyciu, chcac, czy nie chcac!!)