iinviolaablee

Kochani,
          	Chciałam na chwilę się zatrzymać i napisać do Was kilka słów od serca.
          	Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo trudne. W moim życiu wydarzyło się więcej złych rzeczy, niż byłam w stanie unieść naraz, i przez to zabrakło mi sił, żeby dalej dodawać rozdziały. Czasem nawet słowa przestają słuchać.
          	Ale obiecałam komuś bardzo ważnemu, że się nie poddam. Że nie porzucę tej historii, nawet jeśli na chwilę zniknę. Obiecałam, że będę pisać dalej — a teraz wiem, że on patrzy na to wszystko z góry i trzyma za mnie kciuki.
          	Dlatego wracam. Powoli, ostrożnie, ale szczerze.
          	Dziękuję każdemu z Was za cierpliwość, wiadomości i obecność. To znaczy więcej, niż potrafię ubrać w słowa.
          	
          	

iinviolaablee

Kochani,
          Chciałam na chwilę się zatrzymać i napisać do Was kilka słów od serca.
          Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo trudne. W moim życiu wydarzyło się więcej złych rzeczy, niż byłam w stanie unieść naraz, i przez to zabrakło mi sił, żeby dalej dodawać rozdziały. Czasem nawet słowa przestają słuchać.
          Ale obiecałam komuś bardzo ważnemu, że się nie poddam. Że nie porzucę tej historii, nawet jeśli na chwilę zniknę. Obiecałam, że będę pisać dalej — a teraz wiem, że on patrzy na to wszystko z góry i trzyma za mnie kciuki.
          Dlatego wracam. Powoli, ostrożnie, ale szczerze.
          Dziękuję każdemu z Was za cierpliwość, wiadomości i obecność. To znaczy więcej, niż potrafię ubrać w słowa.
          
          

iinviolaablee

Kochani, 
          Powoli, coraz bardziej zbliżamy się do końca tej historii… Każdy rozdział napisałam z emocjami, które buzują we mnie tak samo, jak w bohaterach. To już nie tylko książka – to podróż, w której jesteście ze mną od początku. Dziękuję Wam za każde słowo, serce i obecność. Finał jest coraz bliżej. 

iinviolaablee

Halo, moje książkowe duszyczki! ❤️
          
          Jak się trzymacie?  Czy serduszka dalej biją szybciej po ostatnich rozdziałach On? A może macie ochotę potrząsnąć bohaterami i krzyknąć „OGARNIJ SIĘ!”?  Piszcie śmiało — jestem bardzo ciekawa, jak odbieracie tę historię i co czujecie. Wasze wiadomości dają mi skrzydła i motywację do pisania (i czasem powodują, że płaczę jak bóbr — ale to z tych dobrych powodów, obiecuję ).
          
          I teraz uwaga, ważne ogłoszenie parafialne:
          od jutra znikam z internetu jak cień Kyle’a w nocy  — wyjeżdżam na tydzień i będę totalnie offline. Zero zasięgu, zero wiadomości, tylko ja, natura i próby przetrwania bez telefonu (czy dam radę? Nikt nie wie). 
          
          Obiecuję jednak wrócić z nową energią, nowymi pomysłami i może jakimś mini spoilerem… kto wie? 
          
          Tymczasem ściskam Was mocno i dziękuję, że jesteście tu ze mną. Wasze wsparcie to najpiękniejsze, co mogło spotkać tę książkę. 
          
          Z miłością i nutką chaosu,
          wasza iinviolaablee ❤️

iinviolaablee

Kochani 
          Wiem, że ostatnio była cisza z mojej strony i bardzo Was za to przepraszam.
          Pochłonęły mnie przygotowania do wyjazdu, który zbliża się wielkimi krokami, a do tego właśnie rozpoczęłam długo wyczekiwany urlop. Potrzebuję trochę oddechu i chwili dla siebie, żeby potem wrócić z pełną głową pomysłów i sercem gotowym do dalszego pisania. ✨
          
          Dziękuję Wam za cierpliwość, każde serduszko, komentarz i obecność. To daje mi ogromną motywację, żeby wracać tutaj z jeszcze większą pasją. Obiecuję, że historia będzie kontynuowana – jeszcze wiele się wydarzy! 
          
          Ale zdradzę Wam w sekrecie, że w kolejnym rozdziale czeka Was spora dawka emocji, relacja bohaterów stanie się jeszcze bardziej skomplikowana… 
          
          Ściskam Was mocno i do zobaczenia niebawem!
          Wasza iinviolaablee