Kochani,
Chciałam na chwilę się zatrzymać i napisać do Was kilka słów od serca.
Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo trudne. W moim życiu wydarzyło się więcej złych rzeczy, niż byłam w stanie unieść naraz, i przez to zabrakło mi sił, żeby dalej dodawać rozdziały. Czasem nawet słowa przestają słuchać.
Ale obiecałam komuś bardzo ważnemu, że się nie poddam. Że nie porzucę tej historii, nawet jeśli na chwilę zniknę. Obiecałam, że będę pisać dalej — a teraz wiem, że on patrzy na to wszystko z góry i trzyma za mnie kciuki.
Dlatego wracam. Powoli, ostrożnie, ale szczerze.
Dziękuję każdemu z Was za cierpliwość, wiadomości i obecność. To znaczy więcej, niż potrafię ubrać w słowa.