MOŻLIWEEE...że gdy tylko odzyskam swojego laptopa i napisze 5 rozdziałów, w ciągu kilku dni po nocach to pojawi sie maraton scenariuszy z inazumy?
wiem, że wiele juz sie pewnie poddała, czekając na kontynuację, tak samo jak ja
tyle czasu minęło od kiedy ostatni raz cokolwiek pisałam, że aż jestem w szoku, ale mam pewien chyba długo wyczekiwany nawrót motywacji i chce do was powrócić, zakończyć tą książkę i możliwe, że wtedy się z wami pożegnać na stałe
bądź co bądź już mam tyle za sobą, że aż nie wierzę, ale na wspominanie może jak będziemy sie żegnać znajdzie sie czas
bardzo serdecznie was wszystkich przepraszam, zdrowie psychiczne i fizyczne nie wybiera, a jest ono ważniejsze, a skoro juz przestałam odwiedzać szpitale i poszczególnych lekarzy to czas dokończyć to co zaczęłam
mam nadzieję, że widzimy sie na moim comebacku przed wrześniem
ściskam was mocno i pamiętajcie nie zaniedbujcie swojego zdrowia, bo może sie to skończyć źle
do zobaczenia? mam taką nadzieje pociechy