Hej,
Pisałam to już na ig, ale dla tych, co mnie tam nie obserwują, a jednak czytają, informacja:
Jestem zmuszona jeszcze 3 tygodnie w domu zostać, nadal mam duży problem z siedzeniem, a długie siedzenie przy komputerze jest w ogóle wykluczone. Jednocześnie bardzo nie chcę robić kolejnego miesiąca przerwy od publikacji rozdziałów, zwłaszcza, że jestem przy końcówce książki tak naprawdę, dlatego postanowiłam rozwiązać to w mniej wygodny sposób i po prostu napisać resztę rozdziałów na telefonie, a później jedynie na chwilę przysiąść do poprawy ich na laptopie.
Myślałam, że się bardzo umęcze i fakt, jest duzo mniej komfortowo, ale jakoś udało mi się napisać do 36 rozdziału, więc mam nadzieję, że do końca tygodnia uda mi się napisać wszystko, a jeżeli tak to później ustawie automatycznie publikacje, wiec spodziewajcie się maratonu. Zdecydowałam też tak z tego względu, że jak wrócę do pracy po tak długim czasie na pewno w niej będę miała mnóstwo do nadrobienia, więc wtedy z kolei mogę nie mieć czasu i sił przerobowych. A szczerze mówiąc już teraz mam obawy, że osoby czytające na bieżąco zapomniały treść książki (mierze swoją miarą, zapominam po długich przerwach)
Także do zobaczenia za jakiś czas i bardzo wszystkim dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość ❤️ (jak zwykle walnęłam elaborat, ech)