hej, nie było mnie tu trochę.
w sensie byłam, nie udzielałam się, ale cały czas coś tam sobie pisałam. większość z was jest tu pewnie przez „opowiadania” ekipowe. dziś po dobrych pięciu latach przeczytałam sobie te preferencje i kurde zakręciła mi się łezka w oku.
chciałabym wrócić. mam parę ambitniejszych książek, ale cały czas nie jestem pewna czy są wystarczająco dobre. może kiedyś. mam nadzieję.
szczerze mówiąc, nawet nie wiem czy ktoś to przeczyta, ale czułam potrzebę napisania czegoś ode mnie do was.
widzę coraz to rosnące liczby pod preferencjami lub instagramem mimo, że minęło sporo czasu od ich zakończenia i mimo że OG Ekipa o której były te dwie „książki” już się rozpadła. dziekuje za to.
jeszcze kiedyś coś ode mnie dostaniecie.