1. Jaśminowy Tron, Tasha Suri - zwycięzca może być tylko jeden. Absolutnie fenomenalna opowieść fantasy o Malini, uwięzionej w obcym kraju księżniczce o wielkich ambicjach, i Prii, jej służce z mroczną przeszłością. Autorka czerpie garściami z kultury hinduskiej i tworzy klimat tak fascynujący, że zwyczajnie nie mogłam się oderwać. Podobnie jak w Popiołach, mamy tu kraj podbity przez wielkie imperium i gotującą się rebelię, lecz tutaj musimy zadać sobie pytanie: jaka jest cena wolności? Czy warto jest walczyć o kraj, który przyniósł ci jedynie cierpienie? Ostatecznie, życie w niewoli bywa bezpieczniejsze niż rzucenie się na głęboką wodę. Co zrobić, gdy staje się przed wyborem: na zawsze pozostać w bezruchu czy ruszyć naprzód, prosto w nieznane? Mogłabym rozpisywać się o tej serii w nieskończoność, ale na tym to zostawię. Jeśli uwielbiacie fantastykę i pragniecie czegoś świeżego, koniecznie przeczytacie Jaśminowy Tron <33