Cześć Nutki,
Chciałabym was strasznie przeprosić (tak, znowu) ale nie wiem co się ze mną dzieje przez ostatni czas z pisaniem. Totalnie kiedy już mam pomysł na cały rozdział, to w momencie kiedy przysiadam do tego i chce pisać to w przeciągu kilku sekund on znika. Nie mam zielonego pojęcia czemu, może przez stres, może przez coś innego, ale z żadnej strony nie jestem z tego dumna. Nie zrozumcie mnie źle, bo kocham dla was pisać rozdziały, ale czuję się jakby coś siedziało w mojej głowie, i zabrało mi możliwość tego. Jeśli jednak jakimś cudem rozdział się pojawi, to cudny nie będzie, a jeśli nie to liczcie na niego jutro już na 101% bo inaczej być nie będzie.
Jeszcze raz z całego serca was przepraszam☹️
Kocham was bardzo❤️