𝘱𝘰­𝘱𝘺­𝘤𝘩𝘢𝘮 𝘭𝘶­𝘥𝘻𝘪 𝘳𝘻𝘦­𝘤𝘻𝘺 𝘱𝘰­𝘱ę­𝘥𝘻𝘢𝘮 
𝘴𝘬𝘳𝘢­𝘤𝘢­𝘫ą 𝘮𝘪 𝘴𝘪ę 𝘴𝘬𝘳𝘢­𝘤𝘢­𝘫ą
𝘢ż 𝘪𝘤𝘩 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘢
𝘣𝘪𝘢­𝘥𝘢 𝘮𝘰­𝘫𝘦𝘫 𝘶𝘸𝘢­𝘥𝘻𝘦 𝘬𝘳ó𝘵­𝘬𝘰𝘴𝘵­𝘬𝘪 ż𝘺­𝘤𝘪𝘢

Wmawiam sobie, że jestem artystą.

Że zachwycam się, gdy słowa brzmią pięknie i pięknie.
Że wcale nie jestem człowiekiem zwyczajnym, nijakoprostym, prostym w swojej nijakości.
Mówię sobie - 𝘱𝘢𝘵𝘳𝘻, 𝘫𝘦𝘴𝘵𝘦ś 𝘵𝘶𝘵𝘢𝘫, nie patrząc w lustro, widząc odbicie swojej duszy.

Udaję, że jestem, kiedy mnie nie ma.
Udaję, że jestem czymś jak plama i plama, które mogą się zmieniać, mówić i śmiać się, smucić się i złościć. które żyją w zgodzie-nie-zgodzie ze sobą.

Prawdopodobnie takim jestem człowiekiem - tak nie-nijakim w swojej nijakości.

Bo każdy może wmawiać sobie, że jest artystą.
  • JoinedMarch 4, 2021