Stwierdziłam, że lepiej podzielić ostatni rozdział na dwa krótsze, więc rozkład jazdy jest taki, że wrzucę wam 24, 25 i epilog na raz, żebyście sobie mogli to przeczytać za jednym razem, jedynie nie wiem, czy w weekend się wyrobię. Ale tak, wyczekujcie jakoś w przyszłym tygodniu, lov :)