loannes_

kilka razy dziennie myśle, że mnie lubi i kilkukrotnie, że ma mnie dość. to jak to w końcu jest, Ula? lubisz mnie czy nie? masz mnie dość czy nie? przeszkadzają Ci nasze rozmowy czy sprawiają, że jesteś wesoła? patrzysz na mnie jako na ambitną uczennice czy jako na problem, co? przepraszam, że sprawiam tyle kłopotów, nigdy nie chciałam taka być. przepraszam, że prosze o pomoc, nigdy nie chciałam taka być. przepraszam za to, że zatrzymuje Cie po każdej lekcji, zakładając z góry, że masz czas i chęci na rozmowe. a może nie masz? może dałaś mi te książki tylko po to bym się odczepiła? tylko po to, by pokazać mi, że z tobą tak naprawde nie moge rozmawiać? z resztą, kto chce rozmawiać z jednym wielkim problemem o jego problemach. bo ja jestem problemem. z drugiej strony pytania "jak się czujesz?" ale w mojej głowie nikt nie interesuje się mną na poważnie, więc widze to jako próba upokorzenia mnie, pokazania jak bardzo gorsza od innych jestem. bo jestem. jestem na każdym kroku. gdziekolwiek bym się nie pojawiła i z kim bym nie rozmawiała i tak mam wrażenie, że zawsze sama siebie upokarzam. że jestem tak bardzo społecznie niezręczna. że nikt nie chce ze mną być. każdy tylko udaje. a tak naprawde myśli "boże, jaka ona głupia, boże jak przesadza, boże jakim jest problemem" a może właśnie chcę sprawić by każdy widział mnie tak, 
          	jak ja widze siebie w swojej głowie? ale ja sie tak nie widze. ja widze sie lepiej. dopóki nie przychodzi Ula. Ula, dlaczego tak dobrze idą Ci rozmowy z innymi? dlaczego to nie ja? dlaczego ja nie moge z tobą żartować? a no tak, bo zapomniałam, że na problem nikt nie patrzy jak na kogoś z kim można pożartować. bo ja jestem problemem. wiedziałam, że jak powiem ludziom co się ze mną dzieje będą postrzegać mnie przez taki pryzmat, a przecież jestem kimś więcej. i dlaczego ty mnie Ula ciągle zdradzasz? kim są te wszystkie dziewczyny, te kochanki, które są przy tobie zamiast mnie? jeden uśmiech jest tylko plastrem a nie lekarstem. nic mnie już nie uleczy.

loannes_

kilka razy dziennie myśle, że mnie lubi i kilkukrotnie, że ma mnie dość. to jak to w końcu jest, Ula? lubisz mnie czy nie? masz mnie dość czy nie? przeszkadzają Ci nasze rozmowy czy sprawiają, że jesteś wesoła? patrzysz na mnie jako na ambitną uczennice czy jako na problem, co? przepraszam, że sprawiam tyle kłopotów, nigdy nie chciałam taka być. przepraszam, że prosze o pomoc, nigdy nie chciałam taka być. przepraszam za to, że zatrzymuje Cie po każdej lekcji, zakładając z góry, że masz czas i chęci na rozmowe. a może nie masz? może dałaś mi te książki tylko po to bym się odczepiła? tylko po to, by pokazać mi, że z tobą tak naprawde nie moge rozmawiać? z resztą, kto chce rozmawiać z jednym wielkim problemem o jego problemach. bo ja jestem problemem. z drugiej strony pytania "jak się czujesz?" ale w mojej głowie nikt nie interesuje się mną na poważnie, więc widze to jako próba upokorzenia mnie, pokazania jak bardzo gorsza od innych jestem. bo jestem. jestem na każdym kroku. gdziekolwiek bym się nie pojawiła i z kim bym nie rozmawiała i tak mam wrażenie, że zawsze sama siebie upokarzam. że jestem tak bardzo społecznie niezręczna. że nikt nie chce ze mną być. każdy tylko udaje. a tak naprawde myśli "boże, jaka ona głupia, boże jak przesadza, boże jakim jest problemem" a może właśnie chcę sprawić by każdy widział mnie tak, 
          jak ja widze siebie w swojej głowie? ale ja sie tak nie widze. ja widze sie lepiej. dopóki nie przychodzi Ula. Ula, dlaczego tak dobrze idą Ci rozmowy z innymi? dlaczego to nie ja? dlaczego ja nie moge z tobą żartować? a no tak, bo zapomniałam, że na problem nikt nie patrzy jak na kogoś z kim można pożartować. bo ja jestem problemem. wiedziałam, że jak powiem ludziom co się ze mną dzieje będą postrzegać mnie przez taki pryzmat, a przecież jestem kimś więcej. i dlaczego ty mnie Ula ciągle zdradzasz? kim są te wszystkie dziewczyny, te kochanki, które są przy tobie zamiast mnie? jeden uśmiech jest tylko plastrem a nie lekarstem. nic mnie już nie uleczy.

loannes_

wmawiam sobie bardzo głupie rzeczy, myśląc, że mnie lubi. napewno jest mną zmęczona i nie ma na mnie siły. ile można, ile można?

loannes_

@AnnieBlueMoonlight  w sumie to takie nietypowe ale cóż mogę poradzić serce nie sługa..
Reply

loannes_

@AnnieBlueMoonlight wszystkie wpisy od 31 marca do teraz akurat są o niej
Reply

loannes_

@AnnieBlueMoonlight nie mogę, niestety..bo to moja nauczycielka
Reply

loannes_

kiedy dała mi swoje prywatne książki poczułam się zupełnie jak gdyby podarowała mi kawałek jej świata dotąd mi nieznany. poczułam się jakbym mogła wniknąć w jej myśli i je czytać, jakbyśmy rozumiały się bez słów. to najintymniejszy prezent, jaki kiedykolwiek mnie w życiu spotkał.