Wiecie co? Przyjaciółka właśnie mi powiedziała, jak jej powiedziałam, co będzie się dziać w książce, stwierdziła, że jest identycznie powalona, jak rodzina Adamsów. Wypraszam sobie, kocham Adamsów, dla mnie to komplement. Mam nadzieję, że was zakończenie nie przerazi.
xoxo Angelika