Gdy śnieżek prószy z wolna, a ktoś wyjebał się...
Czarny kot przebiega drogę i wróży bardzo źle!
Lecz szczęściem wielkim naszym... Biedronka zjawia się!
Rozpycha się przez zaspy, co i raz przewraca się...
Wtem naszego Kotka pyta "Oj Kotku, czyś ty zgubił się?"
I Kotek potakuje, i idą w ciemny las, lecz ona taka gapa,
Że to aż zwala z nóg... Co też z nami będzie? Gdzież jest jakiś Bóg?
A kotek kotek kotek... Cóż biedny robić ma?
Zwiastuje nowy rok, biegnie w siną dal,
Drze się na odchodne - "Biedronko miła ty!"
"Ja tylko życzę Ci - nie nadziej ty się znowu, na te sople, mówię Ci!"
https://youtu.be/dQw4w9WgXcQ