wikt00ria05
kieeeedy mozna sie spodziewac rozdzialu?? <3
@maruderki
2
Works
0
Reading Lists
347
Followers
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, kochani. ♡ Oby był dla Was łagodny, dobry i spokojny.
kieeeedy mozna sie spodziewac rozdzialu?? <3
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, kochani. ♡ Oby był dla Was łagodny, dobry i spokojny.
Dodałam rozdział o tak chorej godzinie (dzisiaj nad ranem, chyba jeszcze nigdy nie klikałam "opublikuj" o tak szalonej porze), więc gdyby komuś to umknęło albo powiadomienie zaspało (co byłoby zrozumiałe z uwagi na porę) daję znać, że rozdział śmiga. ♡ Zapraszam do czytania i czekam na Wasze opinie!
Ps. Siedzę właśnie w kuchni i dłubię ciasta na święta, a w tle leci mi Więzień Azkabanu. Akurat był ten moment, w którym Syriusz pociął Grubą Damę (w ogóle co to był za szalony pomysł tegoż narwańca) i w zamku podniósł się rwetes, a nauczyciele wzmożyli ochronę. Ja mam tylko takie: "Albusie, Remusie, serio?" Jak mnie to gniecie, że oni naprawdę uwierzyli w to, że mógł się przyczynić do śmierci Potterrów, no matko boska, no. ;-;
@maruderki taa, nie mam pojęcia jak mogli w to uwierzyć Czemu Dumbledore nie kazał przeprowadzić procesu, no jakby serio
Rozdział 21 grudnia! Akurat między lepieniem pierogów, a pieczeniem piernika wygospodarujcie chwilę (no, dłuższą chwilę) na czytanie. ♡
Hm, wstawiłabym tu spojler, ale może nie... Wolę wziąć Was w całości z zaskoczenia.
Do niedzieli!
Dobry wieczór, ja tu z kajaniem się, bo z czym innym ja bym mogła przyjść w dzień publikacji rozdziału? :') To już się zrobiło nudne, ja wiem. Mam więcej niż pół rozdziału. Siedzę nad nim i śpię na siedząco, już piszę tak bezsensowne zdania, że sama nie dowierzam. Dlatego robimy zmianę planów, dla dobra mojego, Waszego, a przede wszystkim opowiadania. Zamiast dwóch standardowych rozdziałów w grudniu będzie jeden, ale dłuższy. Trudno, przepraszam Was, wiem, że miałam prostować wcześniejsze spóźnienia, ale nie rozdwoję się. Naprawdę brakuje mi doby. Za dużo się dzieje w pracy, za dużo na studiach i w życiu prywatnym. Nie skłamię, jak napiszę, że czasami nie mam nawet czasu spać, ale mówię to tak często, że to już się chyba nigdy nie zmieni. :') W każdym razie rozdział pojawi się przed Świętami i będzie porządnie długi, dołączę do niego jedną ważną perspektywę, która miała być w kolejnym rozdziale. Mówiąc przed świętami mam na myśli najpóźniej 18 grudnia, bo potem jak mi jeszcze dojdą przygotowania do Bożego Narodzenia, to zacznę chodzić po ścianach ze zmęczenia. Zleci tak szybko, że nawet się nie obejrzycie, a jak tak myślę o układzie tego rozdziału to chyba wszyscy dobrze na tym wyjdziemy. Mam nadzieję, że się nie gniewacie. Szykujcie się już powoli do Świąt, a ja umilę Wam ostatnie dni oczekiwania! Chociaż "umilę" chyba nie jest tutaj dobrym słowem... ekhem, o czym to ja miałam...? Aha! Przepraszam, proszę o wybaczenie, ściskam i widzimy się bardzo niedługo! Kłaniam się, Melodia
Psst, jak ktoś jeszcze nie czytał ostatniego rozdziału to nadrabiajcie koniecznie!
W razie czego sprawdziłam już perspektywę Ginny, przechodząc małe załamanie nerwowe, widząc z jakimi chochlikami w tekście Was zostawiłam. Byłam tak zaspana, że naprawdę ich nie widziałam, a nie chciałam przeciągać publikacji na kolejny dzień. W każdym razie już jest cacy! Ściskam i tulę, bo czuć, że atakuje nas porządne zimełko.
Ps. Zaczynam słuchać piosenek, przy których pisałam pierwsze rozdziały Oraveritis i snułam plany, między innymi też na te rozdziały, które dopiero przed nami, no i co mogę powiedzieć... Wiaderko na łzy w użyciu.
Jeśli kogoś zawiodły powiadomienia, to melduję, że rozdział się właśnie pojawił! Zapraszam!
"— Dokładnie to bym usłyszał od wyimaginowanej ciebie, gdybym jednak zwariował — wyszeptałem, zaplatając ręce za plecami. Nic nie mogłem poradzić na to, że każda komórka mojego ciała się do nich rwała. Hamowałem się tylko dlatego, że jeszcze trzeźwo myślałem. To nie mogli być oni. Umarli lata temu, umarli, a ja już… się z tym pogodziłem. O… oczywiście, że się z tym pogodziłem.
Gdybyś się z tym pogodził ta okropna magia nie sprawiłaby, że zaczęli cię ścigać na ostatniej prostej do wolności, przemknęło mi przez głowę. Przytaknąłem samemu sobie. No, bo przecież miałem rację. Nie mogłem się ze sobą nie zgodzić. "
Rozdział będzie jutro późnym wieczorem/w nocy!
Dzień dobry, słuchajcie szybkie ogłoszenie, rozdział powinien być w poniedziałek. Wyjeżdżam jutro i jeśli wrócę w niedzielę wieczorem, to będzie w poniedziałek. Ale jeśli wrócę w poniedziałek albo we wtorek wieczorem to będzie we wtorek bądź w środę. Totalnie nie wiem, jak najbliższe dni się ułożą, więc wolę Was uprzedzić, że może pojawić się dzień/dwa obsuwy, ale bez konsekwencji dla kolejnego rozdziału. Skoro najbliższy powinien być 17 listopada, kolejny i tak pojawi się 8 grudnia, niezależnie od tego czy coś mi się omsknie. W ferworze tygodnia i obowiązków pewnie nawet nie zauważycie tego małego spóźnienia (jak na mnie dzień czy dwa to jak nic), ale uczciwie uprzedzam, jeśli ktoś czeka z kalendarzem w ręku.
Buziaczki, mam nadzieję, że ostatni długi weekend pozwolił Wam odpocząć!
A jak ktoś jeszcze nie czytał poprzedniego rozdziału, to zapraszam tam dreptać i nadrabiać! ♡
Rozdział miał być o 21:30, ale... wyrobiłam się chwilę wcześniej, więc już go dodałam! Zapraszam serdecznie, nawet nie macie pojęcia, jak się cieszę! <3
Both you and this user will be prevented from:
Note:
You will still be able to view each other's stories.
Select Reason:
Duration: 2 days
Reason: