maruderki
Link to CommentCode of ConductWattpad Safety Portal
Trzymajcie mnie, bo już ze dwa tygodnie opóźniam posadzenie tyłka i rozpisanie sobie zakończenia Oraveritis. Oczywiście znam je od dawna, ale muszę rozpisać, muszę to zobaczyć, zebrać wątki, sprawdzić czy czegoś nie rozgrzebałam i nie zostawiłam bez domknięcia i przysięgam, że się zapieram niesamowicie. Jak w ogóle wygląda dorosłe życie bez pisania Oraveritis, wie ktoś? Ja pojęcia nie mam, w 2017 skończyłam osiemnaście lat i w 2017 zaczęła się moja przygoda z tą bandą popaprańców (tzn. bohaterów), których kocham, jak szalona. Przysięgam, że w momencie stawiania ostatniej kropki, będę się czuła, jakby ktoś mi wyrywał serce. Czy to przełknę? SZCZERZE WĄTPIĘ.
Kisiel-Katuszka
@ maruderki Teraz uświadomiłaś mi jak stara jestem...2017 roku miałam 20 lat... Jak mojej życie będzie teraz wyglądało?!
•
Reply
MimiLia
Ja zaczynałam ich czytać jak kończyłam gimnazjum i przez całą zawodów z nimi przeszłam. Chcę widzieć jak się skończy ale jednocześnie nie chcę żeby to był koniec. Najpiękniejsza książka jaką kiedykolwiek czytałam, pełna emocji i wspomnień. Jeszcze przy tej książce adoptowałam mojego pierwszego i drugiego psa. Normalnie czuję się jakby ta książka była ze mną większość część życia niż moi rodzice :)
•
Reply
maruderki
Trzymajcie mnie, bo już ze dwa tygodnie opóźniam posadzenie tyłka i rozpisanie sobie zakończenia Oraveritis. Oczywiście znam je od dawna, ale muszę rozpisać, muszę to zobaczyć, zebrać wątki, sprawdzić czy czegoś nie rozgrzebałam i nie zostawiłam bez domknięcia i przysięgam, że się zapieram niesamowicie. Jak w ogóle wygląda dorosłe życie bez pisania Oraveritis, wie ktoś? Ja pojęcia nie mam, w 2017 skończyłam osiemnaście lat i w 2017 zaczęła się moja przygoda z tą bandą popaprańców (tzn. bohaterów), których kocham, jak szalona. Przysięgam, że w momencie stawiania ostatniej kropki, będę się czuła, jakby ktoś mi wyrywał serce. Czy to przełknę? SZCZERZE WĄTPIĘ.
Kisiel-Katuszka
@ maruderki Teraz uświadomiłaś mi jak stara jestem...2017 roku miałam 20 lat... Jak mojej życie będzie teraz wyglądało?!
•
Reply
MimiLia
Ja zaczynałam ich czytać jak kończyłam gimnazjum i przez całą zawodów z nimi przeszłam. Chcę widzieć jak się skończy ale jednocześnie nie chcę żeby to był koniec. Najpiękniejsza książka jaką kiedykolwiek czytałam, pełna emocji i wspomnień. Jeszcze przy tej książce adoptowałam mojego pierwszego i drugiego psa. Normalnie czuję się jakby ta książka była ze mną większość część życia niż moi rodzice :)
•
Reply
maruderki
Nigdy nie ogarniałam o co chodzi z rankingami hasztagów na Wattpadzie i nadal nie ogarniam, ale jakoś tak milusio się patrzy na drugie miejsce przy #ff. Co to realnie zmienia - pojęcia nie mam, ale cieszy oczy!
maruderki
Tym razem oficjalnie (bo zeszłej nocy to już był tylko zdesperowany okrzyk ulgi): nowy rozdział śmiga! Właśnie dodałam do niego swoje rutynowe posłowie, więc jak ktoś przeczytał już rozdział, ale chce się zapoznać z moim bzdurzeniem, to może sobie zerknąć! Przysięgam Wam, że problemy z publikacją tego rozdziału odjęły mi z pięć lat życia i dorzuciły masę siwych włosów. W pewnym momencie już byłam pewna, że się poddam i tylko teraz błagam niebiosa, żeby to się już nigdy więcej nie powtórzyło. Ja już nie mam piętnastu lat, wolałabym się nie wykoleić na zawał przed trzydziestką.
Dawajcie znać pod rozdziałem, czy Wam się podoba, czy Wam się nie podoba. I w ogóle, co sądzicie. Wiecie, jak ważne są dla mnie Wasze opinie. Z góry dziękuję za każdą! <3 No i za to, że czekaliście (jak zwykle dłużej niż powinniście).
maruderki
MATKO CHRYSTUSOWA, CZY TERAZ MACIE ROZDZIAŁ? BO JA MAM I CHYBA ZARAZ SIĘ POPŁACZĘ Z ULGI
maruderki
Podejmuję kolejną próbę dodania rozdziału, błagam, trzymajcie kciuki.
maruderki
Oficjalnie się poddaję. Walczę z tym już ponad dwie godziny i nie mam pojęcia, co się dzieje. Nie mogę dzisiaj zarwać nocy, bo mam poranną pobudkę . Jutro będę w domu około dwudziestej pierwszej i usiądę od razu do tego, żeby jakoś to ogarnąć, bo mnie krew zaleje. Łudzę się, że to jakaś ogólna awaria, bo nawet wolę nie myśleć, co jeśli nie i tylko ja tutaj nagle straciłam możliwość publikacji. Mdli mnie na samą myśl. Przepraszam Was, choć nie mam na to żadnego wpływu. Nie wiem, jak ja dzisiaj zasnę i przeżyję jutrzejszy dzień, bo stres, że coś się zjebało dokumentnie, mnie chyba zeżre. Przepraszam Was jeszcze raz, naprawdę kombinowała, jak mogłam
wikt00ria05
Nie przejmuj sie, to jest wlasnie zlosliwosc rzeczy martwych na ktore jak napisalas nie mamy wplywu ;) Spokojnej nocy
•
Reply
maruderki
Po raz kolejny miałam tą samą sytuację, więc nawet nie pytam, czy Wy coś macie, już nie wiem, co mam robić. Nawet nie wiem, ile lat Wattpad nie fundował mi aż takich problemów. Jestem szczerze wściekła, spróbuję ostatni raz z innego sprzętu, bo może mój laptop się wykrzaczył, a jak nie da rady to się na dzisiaj poddaje. Może to nie tylko ja tak, może jest jakiś ogólny błąd. Jedna wielka masakra
maruderki
A czy teraz wskoczył Wam rozdział? Bo próbowałam od nowa go wstawić i miałam taką samą sytuację, nadal nie widzę, więc pewnie Wy też nie. Ale łudzę się, że tak, bo już nie wiem, co robię źle. Moja kurwica jest na poziomie: kosmicznie wysoki
maruderki
Hej, słuchajcie, czy Wy widzicie nowy rozdział? Bo najpierw mieliło mi się dobre pięć minut po tym jak kliknęłam publikację, potem w końcu miałam to powiadomienie, że rozdział wskoczył, ale ja go teraz nigdzie nie widzę. Nie widzę, żeby był opublikowany ani nie mam go nawet w projekcie. Jak jest u Was? Może tylko mi się jeszcze nie załadował