We wtorek pojawi się kolejny rozdział z Marią i Robinem w roli głównej
Był dla mnie prawdziwym wrzodem na dupie pod względem ilości słów jak i rozwoju ich relacji. Mam wrażenie, że z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej spadam w przepaść względem społecznej przyzwoitości, ale XVIII wiek lubi skandal i ja też…
Pracuję jeszcze nad paroma innymi historiami, które chciałabym wreszcie opublikować, a to w zestawieniu z magistrem dostarcza mi tak wielu wrażeń, że pewnie mój mózg wkrótce zmieni się w papkę