Witajcie w roku 2026!
Żyję, wracam do Zalistkowa - które po macoszemu zostało potraktowane przeze mnie i smutno porzucone.
Niestety proza życia czasami przygniata i choć w moim domu i mojej małej czteroosobowej rodzinie wszystko gra i ma się jak najlepiej, tak życie rodziny mojego brata mnie poskładało przez ostatnie miesiące...
Nowy rok, nowe możliwości. W całym codziennym marazmie postaram się znaleźć codziennie kilka minut by napisać kilka zdań lub przeczytać:)
Za oknem zima w pełni zwłaszcza u mnie na Mazowszu - jeśli ktoś tęskni za wiosną to ona właśnie rozkwita w Zalistkowie.
na dowód swojej poprawy i bycia wiernej swoim noworocznym postanowieniom - Rozdział 22.
Buziaki :*