Witajcie, moi drodzy.
Mam dziś kilka słów do powiedzenia.
Po pierwsze — ogromne dziękuję za trzysta wyświetleń pod „O tym piszczą w klatce”. To dla mnie niesamowite uczucie widzieć, że historie o moich chłopcach trafiają do Waszych serc.
Po drugie — od tego tygodnia wprowadzam zasadę siedmiu dni rytmu:
cztery dni dla Was, trzy dni dla mnie.
W poniedziałki i środy pojawiać się będą nowe rozdziały „Głośniej piszczą w klatce”,
we wtorki — „Pięciu Nieustraszonych”,
a w czwartki — „Stacja Warszawa”.
A skoro już o „Stacji Warszawa” mowa — długo się wahałam, ale ostatecznie zmieniłam imię głównego bohatera i nieco odświeżyłam jego koncepcję. To w końcu najmłodsza z moich historii, więc pozwoliłam sobie na drobne eksperymenty. Przyjmijcie go ciepło — i bądźcie gotowi na nowe przygody.
Na koniec życzę Wam spokojnej nocy i dobrego snu.
Odpocznijcie — jutro piątek!